WIERSZYKOWO – wierszyki na różne okazje

„WIERSZYKOWO”

WIERSZYKOWO TO BARDZO

BARWNA, ZABAWNA KRAINA

– TU WSZYSTKO SIĘ WIERSZEM KOŃCZY

I WIERSZEM TEŻ ZACZYNA.

WIERSZYKOWA PRZYRODA,

WIERSZYKOWE POSTACIE,

A NIEKTÓRE Z NICH PEWNIE

Z RÓŻNYCH BAJEK JUŻ ZNACIE.

UŚMIECH JEST W TEJ KRAINIE

NORMĄ, CODZIENNOŚCIĄ,

DO WIERSZYKÓW SIĘ SIĘGA

PRZECIEŻ Z PRZYJEMNOŚCIĄ.

WIERSZYKOWO JUŻ TERAZ

ZAPRASZA WAS MILE,

NA PEWNO ZAPAMIĘTACIE

WSZYSTKIE SPĘDZONE TAM CHWILE.

„BIEDRONKI”

SZŁY BIEDRONKI POLNĄ DRÓŻKĄ,

PRZYWITAŁY SIĘ  Z KACZUSZKĄ.

WITAM PIĘKNIE, HEJŻE – HA,

KWACZCIE TAK, JAK KWACZĘ JA: KWA, KWA, KWA.

SZŁY BIEDRONKI POPRZEZ POLE,

AŻ TU BOCIEK NA STODOLE

ZGRABNIE SKRZYDŁEM ZAŁOPOTAŁ,

NA DZIEŃ DOBRY ZAKLEKOTAŁ: KLE, KLE, KLE.

SZŁY BIEDRONKI PRZEZ LAS DZIKI,

PATRZĄ, A TU CZTERY DZIKI!

GRZECZNIE SIĘ UKŁONIĆ CHCIAŁY,

ALE TYLKO ZACHRZĄKAŁY: CHRUM, CHRUM, CHRUM.

ZATĘSKNIŁY BIEDRONECZKI

DO SWEJ ŁĄKI I DO RZECZKI,

SKRZYDEŁKA WIĘC ROZŁOŻYŁY

I  DO DOMU POWRÓCIŁY: FRR, FRR, FRR.

„CHATKA BABY JAGI”

PEWNA BABA JAGA RAZ AŻ ZZIELENIAŁA,

BO JEJ KRZYWA CHATKA SIĘ WYPROSTOWAŁA.

CZARODZIEJSKĄ  MIOTŁĄ  CHATKĘ  OTRZEPAŁA,

PROSI: CHATKO, SKRZYW SIĘ! LECZ ONA NIE CHCIAŁA.

TAJEMNYM WYWAREM DOMEK SWÓJ SKROPIŁA

I PRZERÓŻNYCH ZAKLĘĆ MAGICZNYCH UŻYŁA.

WSZYSTKIE SWOJE CZARY JUŻ ZASTOSOWAŁA

– ALE JEJ CHATYNKA DALEJ PROSTO STAŁA.

ODTĄD BABA JAGA ZMIENIĆ SIĘ MUSIAŁA,

SKORO W PROSTEJ CHATCE DALEJ MIESZKAĆ MIAŁA.

I TAK ZE ZŁEJ JĘDZY W JAGNĘ SIĘ ZMIENIŁA,

I DLA WSZYSTKICH DOBRA, I  ŻYCZLIWA BYŁA.

„DZIWNA MODA”

ZDENERWOWAŁY SIĘ KACZKI,

ŻE GĘSI NOSZĄ KOZACZKI.

BO KTÓŻ TO WIDZIAŁ, BY ZWYKŁY DRÓB

KOZACZKI BEZKARNIE NOSIĆ MÓGŁ?!

GĘSI ZAZWYCZAJ SYCZĄ, GĘGAJĄ,

CZASAMI ZA KIMŚ SIĘ UGANIAJĄ,

WIADOMO, ŻE NOSZĄ WYSOKO GŁOWĘ,

LECZ KTO JE UBRAŁ W BUTY ZIMOWE?

MOŻE I JEST W TYM TROSZECZKĘ MODY,

LECZ JAK W TYCH BUTACH WSKOCZYĆ DO WODY?!

ANI TO MĄDRE, ANI PRAKTYCZNE,

NAWET JEŻELI BUTKI SĄ ŚLICZNE.

W ZWIĄZKU Z POWYŻSZYM PROTESTUJEMY:

MY – KACZKI – GĘSI W BUTACH NIE CHCEMY!

JESTEŚMY ZA TYM, BY ZDROWY DRÓB

NA BOSYCH STOPACH CHADZAĆ MÓGŁ.

„TĘCZOWY SKARB”

BARWNA TĘCZA LŚNI NA NIEBIE,

KOLORAMI BAWI CIEBIE.

WEŹ PĘDZELEK, KARTKĘ, FARBY,

WYCZARUJESZ ZARAZ SKARBY.

A TE SKARBY – TO KOLORY,

MOŻESZ Z NICH UŁOŻYĆ WZORY,

BEZTROSKO MALOWAĆ RÓŻNOBARWNE PLAMY

–  I WNET NA TWEJ KARTCE SKARB WYCZAROWANY.

„ŚWIERSZCZ”

SIEDZI W TRAWIE ŚWIERSZCZ WĄSATY,

PATRZY NA WIOSENNE KWIATY.

CHOCIAŻ W TRAWIE POCHOWANE,

W RÓŻNE BARWY SĄ UBRANE.

NIEZAPOMINAJKI – JAK NIEBO BŁĘKITNE,

OBOK KAŻDEJ BIAŁY RUMIANECZEK KWITNIE.

RÓŻOWE STOKROTKI, KONWALIE BIELUTKIE,

WŚRÓD NICH KOLOROWE BRATKI SĄ MALUTKIE.

WOKÓŁ NAD KWIATAMI PSZCZOŁY I MOTYLE

NA BARWNYM KOBIERCU SIADAJĄ CO CHWILĘ.

SKOCZYŁ ŚWIERSZCZ DO GÓRY I ZACYKAŁ W TRAWIE

– ZARAZ WEŹMIE UDZIAŁ W OWADZIEJ ZABAWIE.

„NA WIOSENNEJ ŁĄCE”

WĘDRUJE ZŁOTE SŁONKO

NAD WIOSENNĄ ŁĄKĄ.

POŚRÓD KWIATÓW CO CHWILĘ

KRĄŻĄ BARWNE MOTYLE.

PSZCZOŁY WESOŁO BZYKAJĄ,

SŁODKI NEKTAR NA MIÓD ZBIERAJĄ.

ŚWIERSZCZE W GÓRĘ PODSKAKUJĄ,

DO KONCERTÓW SIĘ SZYKUJĄ.

TYLKO ŚLIMAKI SIĘ NIE SPIESZĄ

I POWOLI SIĘ WIOSNĄ CIESZĄ.

„KOSMICZNE MARZENIE”

MARZĘ, ABY KIEDYŚ

ZOSTAĆ KOSMONAUTĄ

I W RAKIETĘ MÓC ZAMIENIĆ

JAKIEŚ SUPER AUTO.

BY POLECIEĆ W KOSMOS

DALEKO, DO GWIAZD

I BY PODRÓŻOWAĆ

WŚRÓD KOSMICZNYCH MIAST.

KIEDY MI SIĘ ZNUDZI

POZNAWANIE PLANET,

CHĘTNIE WRÓCĘ NA ZIEMIĘ

I TU JUŻ ZOSTANĘ.

„KARNAWAŁ”

W KARNAWALE, W KARNAWALE

URZĄDZAMY RÓŻNE BALE:

BALE W SUKNIACH, GARNITURACH,

BALE W MASKACH, PAWICH PIÓRACH.

MNÓSTWO RÓŻNYCH PRZEBIERAŃCÓW

HASA POŚRÓD PLĄSÓW, TAŃCÓW,

UŚMIECHNIĘCI BIJĄ BRAWA,

BO KARNAWAŁ TO ZABAWA.

„SZEŚĆ BAŁWANKÓW”

DMUCHAŁO, GWIZDAŁO, MNÓSTWO ŚNIEGU NAWIAŁO.

WYBIEGŁY DZIECI- ZIMA NA ŚWIECIE!

WESOŁO SIĘ BAWIŁY I BAŁWANKI LEPIŁY.

PIERWSZY – NAJWIĘKSZY, UŚMIECH MIAŁ NAJPIĘKNIEJSZY.

NIECO MNIEJSZY, DRUGI – KIJ W MIOTLE MIAŁ PRZYDŁUGI.

TEN TRZECI – NIE WYSPANY, KAPELUSZ MIAŁ POŁATANY.

W KRACIASTEJ CZAPCE CZWARTY KRZYCZAŁ, ŻE CHCE NA NARTY!

PIĄTY – CAŁKIEM MALUTKI NOS MIAŁ TROCHĘ ZA KRÓTKI.

SZÓSTY BAŁWAN – NAJMNIEJSZY – BYŁ Z WSZYSTKICH NAJSMUTNIEJSZY,

GDY SPOJRZEĆ NA NIEGO Z DALA, WYGLĄDAŁ  NA KRASNALA.

LECZ NASTĘPNEGO RANKA DZIECI POSTANOWIŁY,

ŻE ZNÓW WESOŁE BAŁWANKI  ZE ŚNIEGU BĘDĄ LEPIŁY.

TYM RAZEM JEDNAK INACZEJ – WSZYSTKIE BĘDĄ RÓWNIUTKIE.

ŚNIEGOWYCH SZEŚCIU PANÓW STANIE PRZED ŚNIEŻNYM OGRÓDKIEM.

WSZYSCY BĘDĄ WESELI, STANĄ RÓWNIUTKO W RZĘDZIE,

KAŻDY ŚNIEGOWY BAŁWAN TAKI SAMIUTKI BĘDZIE.

A CZY SIĘ TO UDAŁO? – OSĄDŹCIE TERAZ SAMI:

ŚNIEŻNI PANOWIE STOJĄ W RZĘDZIE, ALE CZY TACY SAMI?

„MARZEC”

PRZYSZEDŁ DO NAS MARZEC,

GROŹNIE SYPNĄŁ ŚNIEGIEM,

LECZ JUŻ MU NAPRZECIW

WIOSNA KROCZY BIEGIEM.

HEJŻE, GROŹNY MARCU!

JUŻ NAS NIE PRZESTRASZYSZ!

SŁONKO CORAZ WYŻEJ,

WIOSNY PIERWSZE ZNAKI.

ZWIESIŁ MARZEC GŁOWĘ,

BO NIC JUŻ TU PO NIM.

IDZIE DO NAS WIOSNA

I ZIMĘ PRZEGONI.

HEJŻE, MARCU DROGI!

ZOSTAW ŚNIEG, DAJ RĘKĘ!

RAZEM ZAŚPIEWAJMY

WIOSENNĄ PIOSENKĘ!

„KOLOROWY MAJ”

MAJ Z PALETĄ BARW PRZYBYWA,

WSZYSTKIE Z KOSZA WYDOBYWA,

Z PĘDZLEM W DŁONI DZIARSKO SIADA

I KOLORY SWE WYKŁADA:

NA POCZĄTEK BŁĘKIT NIEBA

WYMALOWAĆ TUTAJ TRZEBA,

NA ZIELONEJ, MIĘKKIEJ TRAWIE

KOLOROWO KWIATY BARWIĘ.

A TAM … W GÓRZE –  ZŁOTE SŁONKO

NIECH KRÓLUJE PONAD ŁĄKĄ.

KOLORAMI JUŻ ZA CHWILĘ

ZATRZEPOCZĄ TEŻ MOTYLE.

JESZCZE TYLKO RAZ, DWA, TRZY!

I JUŻ TĘCZA PIĘKNIE LŚNI!

A CZERWONE BIEDRONECZKI

MUSZĄ CZARNE MIEĆ KROPECZKI.

KOLORAMI MAJ KRÓLUJE

I DO TAŃCA NAM WTÓRUJE,

WIĘC PODAJMY SOBIE RĘCE

PRZY WIOSENNEJ TEJ PIOSENCE:

TRA – LA – LA – NIECH MAJ NAM GRA!

„JESIENNA REFLEKSJA”

KIEDY PO DROGACH BŁĄDZI RZEŚKI WRZESIEŃ,

W RÓŻE, FIOLETY OZDABIAJĄC WRZOSY,

PRZYRODA SZEPCE: OHO, CHYBA JESIEŃ

ZŁOTOBRĄZOWE ROZPUSZCZA JUŻ WŁOSY.

PAŹDZIERNIKOWE, WIELKIE KRZĄTANIE

ZWIERZĄT PRZED SROGIM NADEJŚCIEM ZIMY,

SUSZENIE KWIATÓW, GRZYBÓW ZBIERANIE,

RUBIN KORALI POLNEJ JARZĘBINY.

PRZECUDNE BARWY SPADAJĄCYCH LIŚCI

ROZGRZEJĄ SERCE PRZED JESIENNYM CHŁODEM.

I MOŻE TWOJE MARZENIE SIĘ ZIŚCI,

PÓKI MRÓZ RZEKI NIE SKUJE LODEM?

SŁOTNA SZARUGA NIE ZOSTAWIA ZŁUDZEŃ,

CZAS MKNIE DO PRZODU Z WIELKIM POŚPIECHEM.

SPÓJRZ WIĘC RAZ JESZCZE NA TE LIŚCIE RUDE,

NIM JESIEŃ PRZEBRZMI SZELESZCZĄCYM ECHEM.

„PORY ROKU”

NOWY ROK MIESIĄCE WIEZIE

– DO PÓR ROKU JE  ZAWIEZIE:

GRUDZIEŃ, STYCZEŃ, LUTY

– MROŹNA ZIMA BIERZE,

W CZAPKI, CIEPŁE KURTKI, BUTY,

SZYBKO JE UBIERZE.

MARZEC, KWIECIEŃ, MAJ

– WIOSENKA ZAPRASZA,

DAJE BAZIE, NOWALIJKI,

PISANKI OKRASZA.

CZERWIEC, LIPIEC, SIERPIEŃ

– LATO JE PAKUJE

I Z PLECAKIEM PRZYGÓD

WESOŁO WĘDRUJE.

WRZESIEŃ, PAŹDZIERNIK, LISTOPAD

– TO MIESIĄCE JESIENI.

POCZĘSTUJE WARZYWEM, OWOCEM,

A LIŚCIE BARWAMI ODMIENI.

„LUBIĘ…PORY ROKU”

LUBIĘ, KIEDY JESIEŃ DO SNU SIĘ UKŁADA,

A WIATR NIECO SENNY BAJKI OPOWIADA.

LUBIĘ, KIEDY ZIMA BIAŁYM PUCHEM OTULA,

A OGIEŃ W KOMINKU ŚMIAŁO SOBIE HULA.

LUBIĘ, KIEDY WIOSNA PRZYRODĘ ZIELENI,

SERCU DAJE RADOŚĆ, ŚWIAT BARWAMI MIENI.

LUBIĘ, KIEDY LATO O WAKACJACH MARZY:

O WĘDRÓWKACH, ŻAGLACH I SŁONECZNEJ PLAŻY.

LUBIĘ, GDY SIĘ ZMIENIA WSZYSTKO, CO JEST WOKÓŁ.

I NAPRAWDĘ LUBIĘ …WSZYSTKIE PORY ROKU.

„WĘDRÓWKA PO BIAŁYMSTOKU”


NIEKTÓRZY LUDZIE MÓWIĄ: ACH, CUDNE SĄ STOLICE…

A JA TAM WOLĘ ZWIEDZAĆ BIAŁOSTOCKIE ULICE.

BO BIAŁYSTOK JEST PIĘKNY CODZIENNIE TAK SAMO,

CZY TO MROŹNY WIECZÓR CZY UPALNE RANO.

MASZERUJĘ WIĘC CZĘSTO DO PAŁACU BRANICKICH,

NA DZIEDZINIEC ZAMKOWY ZAPRASZAM DZIŚ WSZYSTKICH.

PIĘKNY PARK DOKOŁA ZWANY JEST „ PLANTAMI”,

W JEGO CENTRUM FONTANNY Z KOLOROWYMI ŚWIATŁAMI.

NIEDALEKO JEST „FARA” – MNIEJSZA BAZYLIKA,

GDY TAM WSTĄPISZ, TO SPOKÓJ JAKIŚ W CIEBIE WNIKA.

A TUŻ OBOK RATUSZ GOŚCINNIE ZAPRASZA:

TAM SIĘ MIEŚCI MUZEUM – MIEJSKA KRONIKA NASZA.

IDĘ SOBIE DALEJ PO ULICY LIPOWEJ,

MIJAM CERKIEW I „POKÓJ” – KINO, CO SIĘ ZOWIE.

A KIEDY SIĘ ZMĘCZĘ, TO NIE SIADAM WCALE,

TYLKO BIEGNĘ PRĘDZIUTKO DO „TEATRU LALEK”.

I STAMTĄD JUŻ TYLKO RUSZAM WPROST DO ZOO,

GDZIE  NA PEWNO ODPOCZNĘ  ZDROWO I WESOŁO.

„CZYM JEST MUZYKA?”

CZĘSTO PYTAM CIEKAWIE: CO SIĘ LATEM RUSZA W TRAWIE?

I DLACZEGO JESIENIĄ WSZYSTKIE LIŚCIE TAK SIĘ MIENIĄ?

KIEDY ZIMA WOKOŁO – CZY NA MROZIE JEST WESOŁO?

CZY TO PRAWDA, ŻE WIOSNĄ WSZYSTKIE KWIATY SZYBCIEJ ROSNĄ?

ALE POŚRÓD PYTAŃ WIELU, MAŁY, DUŻY PRZYJACIELU,

ZAWSZE O TO JEDNO SPYTAM: CZYM NAPRAWDĘ JEST MUZYKA?

KAŻDY MÓWI CO INNEGO ALBO SZUKA BYLE CZEGO,

ZAMIAST WSŁUCHAĆ SIĘ W „CISZĘ” I MELODIĘ W NIEJ USŁYSZEĆ.

BO NAPRAWDĘ – TO WAM RĘCZĘ – DŹWIĘKI TWORZĄ BARWNĄ TĘCZĘ,

USPOKOJĄ I ROZŚMIESZĄ , I W SMUTECZKACH TEŻ POCIESZĄ.

GDZIE MUZYKA ROZBRZMIEWA – TAŃCZĄ LUDZIE, KWIATY, DRZEWA.

KTO Z MUZYKĄ BLISKO BĘDZIE – TEN KŁOPOTÓW SIĘ POZBĘDZIE.

BO MUZYKA – PROSTA SPRAWA – TO JEST UŚMIECH I ZABAWA

ONA WSZĘDZIE WOKÓŁ BRZMI, SŁYSZĘ JA – USŁYSZ I TY.

KTO Z MUZYKĄ „ZA PAN BRAT” – KOLOROWY WIDZI ŚWIAT,

JUŻ NIE CZEKAJ, NADSTAW UCHA I MUZYKI DZIŚ POSŁUCHAJ.

TAŃCZ, PODSKAKUJ, BAW SIĘ ŚMIEJ I MUZYKĘ W SERCU MIEJ!

ŚPIEWAJ, KLASZCZ, O NIC NIE PYTAJ, NIECHAJ WKOŁO GRA MUZYKA!

„KOLOROWO, BO Z PIOSENKĄ”

KIEDY BYŁAM JESZCZE MAŁA,

CZASEM W KĄCIE GDZIEŚ CHLIPAŁAM,

TERAZ MAM JUŻ LATEK PIĘĆ

I DO ZABAW WIELKĄ CHĘĆ.

LUBIĘ LALKI W DOMKU SADZAĆ,

Z KLOCKÓW LEGO DOM UKŁADAĆ,

LUBIĘ JEŹDZIĆ NA ROWERZE

LECZ W SEKRECIE POWIEM SZCZERZE:

ŻE TE MOJE ULUBIONE

– TO ZABAWY ROZTAŃCZONE

I PIOSENEK DZIARSKIE NUTKI

NA RADOŚCI I NA SMUTKI.

KAŻDY HUMOR, GDY SIĘ PSUJE,

WNET PIOSENKĄ ZREPERUJESZ,

BO Z PIOSENKĄ , DAJĘ SŁOWO,

ZAWSZE BĘDZIE KOLOROWO.

„DEDYKACJA ”

NA DALSZĄ DROGĘ ŻYCIA

WEŹ TRZY CZARODZIEJSKIE  SŁOWA:

„PROSZĘ, PRZEPRASZAM, DZIĘKUJĘ”

I W SERCU JE ZACHOWAJ.

„DZIEŃ  DOBRY, DO WIDZENIA”

NIECH OBCE CI NIE BĘDZIE,

DNI SPĘDZONE W PRZEDSZKOLU

WSPOMINAJ MILE WSZĘDZIE.

„PRZEPIS NA SZCZĘŚCIE”

DO PLECAKA PRZYGÓD NA ŻYCIOWE DROGI

WEŹ PRZEPIS NA SZCZĘŚCIE, PRZYJACIELU DROGI.

PIĘĆ NIBY ZWYCZAJNYCH – LECZ MAGICZNYCH SŁÓW:

„DZIEŃ DOBRY” Z UŚMIECHEM ZAWSZE GRZECZNIE MÓW,

„PRZEPRASZAM” – ZAŁAGODZI WSZYSTKIE TWOJE PSOTY,

„PROSZĘ” – TO LEKARSTWO NA RÓŻNE KŁOPOTY,

„DZIĘKUJĘ” – TO SERDECZNOŚĆ, CO NIC NIE KOSZTUJE,

„DO WIDZENIA” – TAK ŻEGNAJ SIĘ Z WSZYSTKIMI CZULE

I ZAWSZE PAMIĘTAJ O KAŻDYM TYM SZCZEGÓLE.

WYPRÓBUJ TEN PRZEPIS, DAJ GO TAKŻE BLISKIM,

A TOBIE I Z TOBĄ DOBRZE BĘDZIE WSZYSTKIM.

autorka:   Elżbieta  Zarzecka



Być może zaintresują Cię również inne nasze materiały: