Przedstawienie kukiełkowe “Opowiastka o Kaczorku, który nie chciał iść do przedszkola”

Występują:
Trzy pacynki o różnych imionach
Kaczorek
Nauczycielka
Wchodzą pacynki, przekomarzają się, śmieją się, podśpiewują. W kąciku siedzi smutny Kaczorek, pociąga nosem, popłakuje. Pacynki spostrzegają Nauczycielkę, witają się z nią, a ona przedstawia im nowego kolegą, który po raz pierwszy przyszedł dziś do przedszkola.
Nauczycielka: Oto wasz nowy kolega, Kaczorek Dziś przyszedł do nas po raz pierwszy. Jest mu trochę smutno, bo nigdy nie rozstawał się ze swoja mamą, a teraz ona musiała iść do pracy. Kaczorek będzie się z nami bawił. Opowiedzcie mu o naszym przedszkolu!

Pacynka 1: Przestań płakać, Kaczorku! W przedszkolu jest naprawdę wspaniale!
Kaczorek: tylko tak mówisz. A ja chcę do mamy! Buuu! Jestem tu sam, nie mam kolegów. Nie umiem się sam ubrać, a mamy nie ma. Nie lubię mleka, mama dałaby mi herbatkę, a jej tu nie ma! BUUU!

Pacynka 2: Posłuchaj! Wszyscy jesteśmy twoimi kolegami. Przedstawimy ci sie: to ja, Pacynka 1, a to Pacynka 2 i Pacynka 3. Są jeszcze inni, dopiero przyjdą, ale my byliśmy dziś pierwsi. Zawsze się ścigamy, kto pierwszy przyjdzie do przedszkola. Dzisiaj my wygraliśmy! Hurra! Wszyscy będziemy ci pomagać. Popatrz, a to nasza Pani. My też nie potrafimy wszystkiego zrobić sami, nieraz też nie mamy dobrego humoru. Ale Pani nam we wszystkim pomaga, a jak komuś smutno, to przytuli i od razu buzie się uśmiechają.

Pacynka 3: Chodź z nami, pokażemy ci zabawki i opowiemy, jak wspaniale płynie nam tu czas. Rano mamy gimnastykę (ćwiczą przy muzyce: raz, dwa, trzy). Potem myjemy ręce i jemy pyszne śniadanie. Nie martw się, jeśli nie lubisz mleka albo kakao, to dostaniesz herbatę. Potem bawimy się z Panią na dywanie, śpiewamy piosenki, słuchamy bajek, rysujemy, malujemy. Ja najbardziej lubię lepić z ciastoliny, a Pacynka 1 przez cały dzień mogłaby słuchać opowiadań. Potem idziemy na spacer. Pani nam pomaga się ubrać i sprawdza, czy dobrze zawiązaliśmy szalik, a latem, czy każdy ma czapeczkę z daszkiem. Bo jak ktoś nie ma, to od słońca może go boleć głowa.

Pacynka 1: A potem wracamy na pyszne drugie śniadanie. Ja najbardziej lubię kisiel z owocami, a Pacynka 2 – ciasteczka, które pieką panie w kuchni. Potem trochę odpoczywamy, słuchamy muzyki lub Pani czyta nam bajkę. (Zaczepia Nauczycielkę): Jaka dziś będzie bajka? (Nie czeka na odpowiedź). Możemy się też bawić na dywanie klockami, lalkami, samochodami, kolejką albo przy stolikach układać puzzle, grać w gry, domino, rysować. Jeśli jest ładna pogoda, to bawimy się w ogródku.

Pacynka 3: Może dziś będziemy zjeżdżać na zjeżdżalni? Albo lepić babki z piasku? Proszę Pani, będziemy?

Nauczycielka: Oczywiście, będziemy! Sprawdzimy tylko, jaka jest pogoda i pójdziemy do ogródka.

Pacynka 1: A może urządzimy wyścigi?

Pacynka 2: Nie, porysujemy kredą na chodniku!

Kaczorek: Ja to bym chciał pograć w piłkę nożną.

Nauczycielka: Świetny pomysł! Urządzimy mecz piłkarski! Co wy na to?

Pacynki: Tak! Tak! Pani będzie sędzią.

Kaczorek: Lubię też rozwiązywać zagadki.

Nauczycielka: To nasz Kaczorek świetnie do nas trafił! W naszym przedszkolu wszyscy lubimy rozwiązywać zagadki.

Pacynka 1: Po zabawach w ogródku wracamy do przedszkola, myjemy ręce i jemy pyszny obiad. Ja najbardziej lubię naleśniki!

Kaczorek: A ja zupę pomidorową.

Nauczycielka: To się doskonale składa, Kaczorku, bo właśnie dziś jest na obiad twoja ulubiona zupa. A wy, dzieci (zwraca się do widowni), jaką najbardziej lubicie zupę?

Pacynka 2: Wiesz, Kaczorku, jeździmy też na wycieczki, do ZOO, do teatru, do lasu. W teatrze mamy prawdziwe bilety. Zawsze też odwiedza nas Mikołaj i przynosi prezenty, i mamy bal przebierańców, i występujemy dla Babci i Dziadka, a jak jest ciepło, to na tarasie tańczymy dla mamy i Taty.

Pacynka 3: Ja najbardziej nie lubię, jak wołają mnie do domu, bo zawsze przerywają mi wspaniałą zabawę.

Pacynka 1: A ja nie lubię chorować, bo w domu jest nudno!

Pacynka 3: A jak mamy imieniny lub urodziny, to dzieci rysują dla nas laurki. I mamy też zajęcia z rytmiki i tańczymy (skaczą przy muzyce)

Pacynka 2: Możemy też uczyć się angielskiego i…

Nauczycielka: Już wystarczy, bo biednego Kaczorka rozboli głowa od tylu informacji. Chodźcie tu wszyscy. Może sobie coś zaśpiewamy?

Pacynki: Tak, tak! O przedszkolaczku!

Kaczorek: A kiedy będzie śniadanie, bo ja jestem już troszkę głodny.

Nauczycielka: Za chwileczkę. Chodź, Kaczorku, wytrę ci nosek. Pomaszerujemy teraz przy muzyce, potem umyjemy ręce i zaraz będziemy jeść.

Kaczorek: Uff! Niepotrzebnie się denerwowałem. W przedszkolu jest naprawdę bardzo miło. a mama przecież zaraz po pracy szybko po mnie przyjdzie. (Śpiewają piosenkę: “W naszym przedszkolu jest bardzo miło”




Być może zaintresują Cię również inne nasze materiały: