„Poznajemy różne emocje” – inscenizacja wiersza D. Gellner pt. „Zły humorek”

Dział programowy: korelacja wychowania umysłowego i społeczno – moralnego

Cele ogólne:

  • kształtowanie empatii oraz umiejętności rozpoznawania i nazywania uczuć własnych i innych ludzi,
  • rozwijanie umiejętności werbalnego i pozawerbalnego wyrażania uczuć.

Cele operacyjne:

  • dziecko zapoznaje się z własnymi i cudzymi emocjami
  • dostrzega, ich zmienność
  • potrafi przedstawić uczucia za pomocą mimiki, mowy ciała, słów, a także symboli – „buźki”
  • potrafi współdziałać w parach i zespole

Pomoce dydaktyczne:

ilustracje krain: Radości, Smutku i Złości wykonane z trzech kolorowych brystoli, kostka sześcienna z narysowanymi „buźkami”, lusterka, muzyka do zabawy (nagranie na płycie CD), rekwizyty do inscenizacji: pluszowe zwierzątka, niebieska folia

Metoda: – oglądowa, słowna, czynna

– działania dramowe –gra mimiczna

Przebieg zajęcia:

  1. Powitanie – pląs integracyjny „Wszyscy są, witam Was”. Dzieci siedzą w kole i śpiewają ilustrując ruchem tekst:

Wszyscy są, witam Was. Zaczynamy już czas. Jestem ja, jesteś Ty, raz, dwa, trzy.

  1. Inscenizacja wiersza D. Gellner „Zły humorek”. Dzieci oglądają inscenizację wiersza w wykonaniu nauczycielki  z wykorzystaniem odpowiednich rekwizytów.
  2. Dobieranie symboli wyrażających emocje – „buźki” odpowiednio do prezentowanych fragmentów wiersza. Dzieci słuchając inscenizowanych przez nauczycielkę kolejnych fragmentów wiersza analizują ich treść i dobierają pasującą do sytuacji „buźkę”.
  3. „Cieszymy się podskakując” – zabawa ruchowa z elementami pantomimy. Dzieci poruszają się po sali zgodnie do podanego polecenia nauczycielki (np. chodzimy bardzo wesoło, jakbyśmy byli bardzo smutni, zdenerwowani, idziemy z ciężkim workiem na plecach, jak roboty, idziemy, tak jak lubimy).
  4. „Zaczarowana kostka” – zabawa dydaktyczna. Dzieci rzucają dużą kostką sześcienną. Na każdej ze ścian narysowana jest „buźka” wyrażająca jakiś nastrój np. smutek, złość, radość. Dziecko, które rzuca kostką wyraża za pomocą mimiki nastrój przedstawiony na kostce.
  5. Zabawa p.t. „Podróż do krainy: Złości, Radości i Smutku”. Dzieci ustawiają się w pociąg i jadą do tajemniczego kraju. Najpierw pociąg zatrzymuje się w krainie Złości; tutaj ludzie chodzą obrażeni, są źli i zagniewani, tupią nogami, rzucają się na ziemię, zaciskają dłonie w pięści i krzyczą. Następnie pociąg rusza dalej i zatrzymuje się w krainie Smutku; tutaj ludzie chodzą markotni, płaczą, siedzą przygnębieni obok siebie. Znowu pociąg nas wzywa, musimy jechać dalej. Pociąg zatrzymuje się, dotarliśmy do końcowej stacji. Jesteśmy w krainie Radości; ludzie, którzy tu mieszkają są zawsze uśmiechnięci, cieszą się od samego rana, przeciągają się z zadowoleniem, skaczą z radości i witają się z nami serdecznie. Pociąg wraca na miejsce. Dzieci wypowiadają się, w której krainie podobało im się najbardziej.
  6. Gra mimiczna z wykorzystaniem lusterek. Dzieci siedzą w kole na dywanie, każde z nich trzyma w ręku lusterko. Do każdego wypowiedzianego przez nauczycielkę zdania mają zrobić odpowiednią minę, wyrażającą ich uczucia i oglądają swoje miny w lusterku, np.

„Dostałam wymarzony prezent”

„Zgubiłam swoją ulubioną zabawkę” / „Popsuła mi się moja ulubiona zabawka”

„Spotkałam bardzo groźnego psa”

  1. Masażyk w parach. Dzieci na plecach kolegi lub koleżanki z pary „rysują” treść recytowanego przez nauczycielkę wierszyka. Następnie dzieci zamieniają się miejscami i powtarzają czynność:

Stolarz młotkiem stuka (stukanie pięścią)
Lekarz w plecy stuka (delikatne stukanie palcami)
Kucharz w garnku miesza (koliste ruchy płaską dłonią lub pięścią)
Praczka pranie wiesza (delikatne szczypanie)
Rolnik grabi siano (grabienie palcami obu rąk z góry na dół)
Muzyk gra co rano (naśladowanie ruchów pianisty)
I ja też pracuję (wskazanie na siebie)
Obrazek rysuję (dowolny rysunek palcami na plecach partnera)

  1. Zakończenie zajęć – podziękowanie dzieciom za wspólną zabawę.

Opracowała:

Małgorzata Kosecka

„Zły humorek” D. Gellner

Jestem  dzisiaj  zła  jak  osa !
Złość  mam  w  oczach  i  we  włosach !
Złość  wyłazi  mi  uszami
I  rozmawiać  nie  chcę  z  wami !
A  dlaczego ?
Nie  wiem  sama
Nie  wie  tata ,  nie  wie  mama …
Tupię  nogą , drzwiami  trzaskam
I  pod  włos  kocura  głaskam .
Jak  tupnęłam  lewą  nogą ,
Nadepnęłam  psu  na  ogon .
Nawet  go  nie  przeprosiłam
Taka  zła  okropnie  byłam .
Mysz wyjrzała  z  mysiej  nory :
– Co to  znowu  za  humory ?
Zawołałam : –  Moja  sprawa !
Jesteś  chyba  zbyt  ciekawa .
Potrąciłam stół  i  krzesło ,
co  mam  zrobić , by  mi przeszło ?!
Wyszłam  z  domu na podwórze ,
Wpakowałam  się  w kałużę.
Widać , że  mi  złość  nie  służy ,
Skoro  wpadłam  do  kałuży.
Siedzę  w  błocie , patrzę  wkoło,
Wcale   nie  jest  mi  wesoło…
Nagle co  to ?
Ktoś  przystaje
Patrzcie !  Rękę  mi  podaje !
To  ktoś  mały , tam  ktoś  duży-
Wyciągają  mnie  z  kałuży .
Przyszedł  pies  i  siadł  koło  mnie
Kocur  się  przytulił  do  mnie,
Mysz  podała  mi  chusteczkę :
– Pobrudziłaś się troszeczkę !
Widzę , że  się pobrudziłam ,
Ale  za  to  złość  zgubiłam
Pewnie  w  błocie  gdzieś  została .
Nie  będę  jej  szukała !




Być może zaintresują Cię również inne nasze materiały: