Jak wspomagać dziecko z grupy ryzyka dysleksji w środowisku przedszkolnym i rodzinnym

Opracowała:
Regina Szczepańska

Według najnowszej definicji z 1994r. opublikowanej przez Towarzystwo Dysleksji im. Ortona, dysleksja „jest jednym z wielu różnych trudności w uczeniu się”. Dysleksja manifestuje się różnorodnymi trudnościami w czytaniu, dodatkowo pojawiają się poważne trudności w opanowywaniu sprawności w zakresie pisania i poprawnej pisowni. Często od dysleksji, tj. trudności w czytaniu, odróżnia się dysgrafię (kłopoty z osiągnięciem dobrego poziomu graficznego pisma) i dysortografię (niemożność nabycia umiejętności poprawnej pisowni). Literatura fachowa wskazuje na możliwość istnienia tych zaburzeń w izolacji. Przyczyną specyficznych trudności w czytaniu i pisaniu jest niewłaściwa praca ośrodków centralnego układu nerwowego, tzn. ośrodków mowy zlokalizowanych u większości ludzi w lewej półkuli mózgu, powiązanych z analizatorami: słuchowym, wzrokowym i ruchowym, a nie narządów wzroku i słuchu, które funkcjonują prawidłowo. Analizator jest to zespół struktur nerwowych, których zadaniem jest odbiór oraz analiza bodźców ze środowiska zewnętrznego i wewnętrznego działających na organizm. Jeżeli części analizatorów w korze mózgowej nie są w pełni sprawne (ich rozwój jest opóźniony, zaburzony), to spostrzeżenia będą niedokładne, mimo, że dziecko nie będzie wykazywało ani krótkowzroczności, ani też niedosłuchu. Dzieci dyslektyczne wyróżniają się wysokim ilorazem inteligencji. Wśród dyslektyków byli tacy geniusze jak: wynalazca Thomas Edison, fizyk Albert Einstein i bajkopisarz Hans Chrystian Andersen.

Do najczęściej wskazywanych źródeł dysleksji zalicza się:

· Czynniki wrodzone, dziedziczne;
· Warunki zaistniałe w życiu płodowym (nadprodukcja hormonu męskiego, testosteronu, może powodować hamowanie rozwoju lewej półkuli mózgu);
· Powikłania okołoporodowe (prowadzące do mikrouszkodzeń mózgu);
· Opóźnienia lub nieprawidłowe kształtowanie się funkcji stanowiących fizjologiczne podłoże czytania i pisania (orientacji przestrzennej; funkcji analizatorów; lateralizacji, czyli specjalizowania się w sprawniejszym wykonywaniu czynności przez prawe lub lewe: oko, rękę, nogę);
· Czynniki zewnętrzne: nieodpowiednie metody wychowawcze i dydaktyczne (np. nadmierna troskliwość lub surowość rodziców) oraz zaburzenia emocjonalne (konflikty w środowisku rodzinnym dziecka prowadzące do nerwicy).

Zaburzenia dysgraficzno-dysleksyjne można przewidzieć już w przedszkolu, zanim dziecko pójdzie do szkoły. Połączenie takich czynników jak: przedłużające się zaburzenia mowy (jąkanie, zniekształcanie, przestawianie i opuszczanie głosek, nieprawidłowa budowa zdań w wypowiedziach 5-, 6-latków), mała sprawność fizyczna, leworęczność, może stanowić sygnał przyszłych trudności w opanowaniu sztuki czytania i pisania. Zaburzenia percepcji wzrokowej ujawniają się przede wszystkim w trudności subtelnego różnicowania wzrokowego. Tym dzieciom obraz się nie wyodrębnia i gorzej go zapamiętują. W rysunku zauważamy ubóstwo treści, schematyzm. Schemat ten jest bardzo wypracowany, lecz dziecko, rysując, opiera się bardziej na swej wiedzy o przedmiocie niż na spostrzeżeniach, zwykle powielając opracowane wzory. Zaburzenia percepcji wzrokowej przejawiają się również jako trudności w odwzorowywaniu układów przestrzennych podczas zabaw konstrukcyjnych. Struktura budowli wznoszonych przez te dzieci jest prymitywna. Chętnie manipulują klockami, piętrzą w różny sposób, ale nie potrafią projektować, bo brakuje im umiejętności wyobrażenia struktury budowli. Dzieci z zaburzeniami wzrokowymi mają także problemy z:

1) nieumiejętnością różnicowania liter o podobnym kształcie, np. mylenie t – l – ł, m – n, a – ą, u – y ;
2) myleniem liter o podobnym kształcie, ale zróżnicowanym położeniu elementów, np. p – g, b – d;
3) przestawianiem kolejności liter np. w wyrazach: palma, plama, lampa – dziecko czyta palma;
4) koncentracją uwagi;
5) stałością spostrzegania, która wpływa też na czytanie np. dziecko czytając kilka razy tekst, w którym powtarza się wyraz, za każdym razem będzie głoskowało powtarzający się wyraz;
6) problemy z figurami geometrycznymi, z przeliczaniem na konkretach np. gdy dzieci będą porównywać zbiory: 5 ołówków i 5 słoni powiedzą, że więcej jest słoni;
7) spostrzeganiem położenia przedmiotów w przestrzeni – zaburzenia orientacji przestrzennej, niewłaściwe zagospodarowanie przestrzeni przy rysowaniu, zakłócenia percepcji wielkości rysowanych przedmiotów;
8) lateralizacja.

Zaburzenia funkcji słuchowych polegają na trudnościach analizy i syntezy słuchowej. Te procesy zachodzą w centralnym układzie nerwowym. Zwykle obserwuje się u tych dzieci opóźnione posługiwanie się zdaniami, mówienie równoważnikami do trzeciego roku życia. Dowiedziono, że w okresie sensytywnym, (okres ciekawości poznawczej) dziecko w ciągu ½ roku przyswaja tyle wiedzy, co człowiek dorosły w ciągu 4 lat, dlatego bardzo ważne jest odpowiadanie dziecku na stawiane pytania – nawet jeśli będzie pytało po raz kolejny. Dzieci z zaburzeniami funkcji słuchowych dobrze słyszą, lecz mają trudności:

1) w różnicowaniu dźwięków, s, z, c, sz, cz, ż;
2) w wyodrębnianiu dźwięków ze strumienia mowy, jakim jest zdanie lub dłuższa wypowiedź, dlatego gorzej zapamiętują nowe słowa;
3) gorsza pamięć słuchowa;
4) słabsza koncentracja uwagi na bodźcach dźwiękowych: dzieci mają kłopoty z zapamiętaniem wierszyków i słów piosenek;
5) trudności w pisaniu ze słuchu;
6) bardzo wolne tempo czytania i mobilizacja całego organizmu w trakcie czytania, związana z ogromnym wysiłkiem, przejawiająca się w usztywnieniu ciała, a nawet w niekontrolowanych ruchach;
7) długi okres literowania i trudności z przejściem do etapu sylabicznego, a następnie całościowego odczytywania słów.

Czytanie wymaga od dziecka zaangażowania nie tylko już wykształconej mowy, lecz również wytworzenia nowych powiązań słuchowo-wzrokowych między abstrakcyjnymi pojęciami: głoskami i literami. Jeśli nawet początkowo wystarczające jest rozpoznawanie wzrokowe całych wyrazów, np. kot, mak, lis, to i tak dziecko będzie musiało przeprowadzić ich analizę wzrokowo-słuchową w chwili, gdy pojawią się dłuższe wyrazy, np. kotlina, makulatura, listopad, czy zmienione końcówki, np. kotem, makami, lisie oraz gdy zacznie naukę pisania. Dzieci z zakłóceniami w procesie analizy i syntezy słuchowej mogą mieć trudności w tych zadaniach, które wymagają dźwiękowej analizy słowa bez obrazu graficznego. Dotyczy to odpoznawania głoski na początku i na końcu wyrazu; w różnicowaniu głosek podobnych dźwiękowo (p – b: półka – bułka); w dzieleniu słowa na głoski, w tworzeniu sylab z dwóch głosek, a tym bardziej z trzech.

Zaburzenia rozwoju ruchowego powodują, że dzieci są mniej sprawne ruchowo. Widać to od najmłodszych lat, nie radzą sobie z samoobsługą, z ubieraniem się, z zawiązywaniem, poruszają się niesprawnie, niezdarnie odbijają piłkę, mają kłopoty z bieganiem, a przez to nie lubią gimnastyki. Te dzieci nie dlatego są niezręczne, że boją się wszelkich wyczynów ruchowych, lecz odwrotnie – boją się, bo ich brak sprawności nie daje im poczucia bezpieczeństwa, nawet jeśli nie miały jeszcze przykrych doświadczeń. Ich niezręczność ruchowa pozbawia ich pewności siebie, wolą więc unikać takich zabaw. Funkcje nie ćwiczone stają się coraz słabsze i tak powstaje błędne koło. Dzieci te niechętnie rysują, prace są brzydkie pozbawione szczegółów. Dzieci dyslektyczne męczą się przy rysowaniu lub pisaniu, gdyż nieprawidłowo trzymają przybory. Nadmierne napięcie mięśni powoduje zmęczenie; zbyt małe napięcie mięśniowe sprawia, że dzieci te mają kłopoty z wycinaniem, wiecznie coś im wypada z ręki.

Naturalną i wrodzoną cechą człowieka jest aktywność. Dziecko rozpoczyna naukę nie z obowiązku lecz z ciekawości, chęci poznania nowego świata. Pragnie osiągać sukcesy. U dorosłych nagroda za trud może być odłożona na później, u małych dzieci powinna być natychmiastowa. Zdobycie nowych umiejętności i radość z tym związana, wzmocniona dodatkowo aprobatą ze strony rodziców czy nauczyciela, jest mechanizmem samonapędzającym. Im więcej wiem, umiem, rozumiem, tym więcej chcę poznać. Poza tym pozycja dziecka w grupie na początku nauki jest uzależniona od ocen i opinii nauczyciela. A co spotyka dyslektyka? Niepowodzenia. Często aktywny i optymistyczny sześcio-, siedmiolatek dowiaduje się, że jest nieuważny, nie słucha pani ( a tak naprawdę nie rozumie tego czego pani wymaga), jest niedojrzały (bo rozrabia, przestaje uważać na zajęciach, z których niewiele rozumie). Słyszy, że jest leniwy, bo nie chce po raz setny spróbować przeczytać łatwego tekstu, pięcioliterowego wyrazu, np. „matka”. A jemu „m” pomyliło się z „n”, „t” z „k”, zamiast „a” przeczytał „o”, a po przegłoskowaniu zapomniał już początkowe litery, więc jak można odczytać całe słowo. Szczególnie paraliżująco działają wtedy zapewnienia osoby dorosłej, że to przecież takie łatwe i że sobie na pewno poradzi. To tak jakby sportowiec po opanowaniu szczególnie trudnej ewolucji akrobatycznej wmawiał laikowi, że to jest proste i wystarczy tylko chcieć, a musi się udać.


Dyslektyk widzi, że w czytaniu jest najsłabszy. Najsłabszy to i najgłupszy, więc ma obniżoną samoocenę. Bardzo wiele problemów dyslektycznych kładzie się na karb nadpobudliwości dziecka. Znaczna część dyslektyków, zwłaszcza chłopców odznacza się nadruchliwością, pochopnością myślenia, dużą męczliwością i zmiennością nastrojów, wyraźnymi kłopotami z koncentracją uwagi. Jeśli dziecko nadpobudliwe ma choćby minimalne problemy dyslektyczne – jego trudności w nauce czytania i pisania bywają często zwielokrotnione. Właśnie takim dzieciom trzeba dostarczyć możliwie szybko narzędzi, które ułatwią im opanowanie tego, z czym sobie nie radzą. Gdyż właśnie u nich w błyskawicznym tempie postępuje zniechęcenie i utrata wiary we własne siły – nie tylko w czytaniu i pisaniu. Najgroźniejsze w sytuacji dziecka dyslektycznego jest to, że trudności dopadają go zaraz na początku nauki szkolnej (dotyczy to zwłaszcza dzieci z trudnościami w czytaniu). Dlatego, od momentu podejrzenia dziecka o dysleksję należy wspomagać dziecko różnymi sposobami zarówno w przedszkolu jak i w domu.

JAK PRACOWAĆ, ŻEBY OSIĄGNĄĆ SUKCES (o czym należy pamiętać, gdy jest się rodzicem lub nauczycielem dziecka dyslektycznego)

Zakładamy, że nasza praca z dzieckiem przyniesie sukces. Musimy jednak spełnić kilka warunków, przede wszystkim stworzyć klimat psychiczny, który umożliwi dziecku odreagowanie przykrych emocji powstałych wskutek niepowodzenia w nauce. Już wiemy, że trudności dziecka w czytaniu i pisaniu nie wynikają z mniejszej sprawności intelektualnej, z jego lenistwa lub złej woli. Dlatego:

· Nie traktujemy dziecka jako chorego, kalekiego, niezdolnego, złego lub leniwego;
· Unikamy negatywnych ocen i sformułowań związanych z pracą czy zachowaniem dziecka. Nie wypominamy jego niedociągnięć;
· Uwagi na „nie” zastępujemy uwagami na „tak”, nie zamykając oczu na to, co jest jeszcze do zrobienia;
· Nie szczędzimy dziecku pochwał. Nie robimy tego jednak bez pokrycia. Wychwytujemy takie sytuacje, kiedy dziecku się powiodło. Jesteśmy wyczuleni na najdrobniejsze oznaki poprawy i staramy się je wyeksponować;
· Okazje do chwalenia dziecka znajdujemy także poza nauką;
· Nie łudźmy się, że dziecko „samo z tego wyrośnie”;
· Stwarzamy dziecku możliwości przeżywania sukcesu. Na początku proponujemy mu takie zadania, z którymi nie będzie miał problemów, żeby przełamać barierę lęku i niewiary w siebie;
· Uświadamiamy dziecku, że może zdobyć umiejętność czytania, ponieważ pozwala mu na to jego sprawność umysłowa;
· Spróbujmy jak najwcześniej zaobserwować trudności dziecka: na czym polegają i co jest ich przyczyną. Skonsultujmy się ze specjalistą (psychologiem, logopedą, pedagogiem);
· Aby jak najwcześniej pomóc dziecku: zaobserwuj w codziennej pracy z dzieckiem, co najskuteczniej mu pomaga; korzystaj z literatury fachowej;
· Bądź życzliwym, pogodnym, cierpliwym przewodnikiem i towarzyszem dziecka w jego kłopotach.

Pamiętając o spełnieniu w/w warunków, zwłaszcza w domu rodzinnym najlepiej pracować z dzieckiem o stałej porze, po krótkim przynajmniej wypoczynku, w pokoju, w którym nikt i nic nie przeszkadza (telewizor, radio). Dla odprężenia, stworzenia kameralnego nastroju dobrze czasem włączyć cichą spokojną muzykę. Z dzieckiem powinna pracować stale ta sama osoba, wykazująca cierpliwość i pogodę ducha. W początkowym okresie staramy się pracować codziennie, nie dłużej niż 25 – 30 minut. Stopniowo czas ten wydłużamy do 45 – 60 minut, zmniejszając częstotliwość zajęć do jednego w tygodniu.

W postępowaniu korekcyjno-wyrównawczym i reedukacyjnym z dziećmi dyslektycznymi, pozytywne efekty w nauce czytania i pisania uzyskuje się stosując metodę sylabową obok innych form pracy terapeutycznej i kompensacyjnej. Reedukacja dzieci dyslektycznych w zakresie nauki czytania i pisania metodą sylabową realizowana jest poprzez konsekwentnie po sobie następujące etapy pracy – od wyrazów o bardzo prostej budowie dźwiękowo-literowej do coraz bardziej złożonych. Poszczególne etapy nauki czytania i pisania uwzględniają materiał wyrazowy na podstawowych literach alfabetu oraz dwuznakach, zmiękczeniach i głoskach tracących dźwięczność.

Bibliografia

1. T. Gąsowska, Z. Pietrzak-Stępkowska, Praca wyrównawcza z dziećmi mającymi trudności w czytaniu i pisaniu, Warszawa 1985
2. J. Jastrząb, Sylabowa metoda czytania i pisania w reedukacji dzieci dyslektycznych, “Życie Szkoły” 1973 nr 7/8
3. E. Kujawa, M. Kurzyna, Reedukacja dzieci z trudnościami w czytaniu i pisaniu metodą 18 struktur wyrazowych, Warszawa 1994
4. A. Rentflejsz-Kuczyk, Jak pomóc dzieciom dyslektycznym?, Poradnik dla nauczycieli i rodziców, Warszawa 1999
5. B. Zakrzewska, Moje dziecko źle czyta i pisze, Warszawa 1997



Być może zaintresują Cię również inne nasze materiały: