Co to znaczy być „dobrym rodzicem”?

Opracowała Anna Jańczak
Myślę, że jest to jedne z trudniejszych pytań jakie można zadać nie tylko rodzicowi, ale także przyszłemu rodzicowi. Bo też kim jest, ten „dobry rodzic”? Pewnie dużo osób odpowie, że ten kto kocha swoje dziecko. Ale czy tutaj sama miłość wystarczy?
Zastanawiając się nad tym tematem, który jest bardzo obszerny postanowiłam zajrzeć do tzw. literatury fachowej. , spotkałam się z bardzo dużą ilością porad. Przykładowo książka
pt „ Dyscyplina bez krzyku i bicia” Dr Jerry Wyckloff i Barbary C. Unel Pokazuje wiele skutecznych rad jak radzić sobie z wieloma problemami u dziecka np. z nieśmiałością dziecka, agresją, nie słuchaniem się czy brakiem apetytu, itp. przy czym robić to w taki sposób, by nie krzywdzić nie tylko dziecka, ale i siebie. Autorzy mówią otwarcie, że bycie rodzicem nie jest łatwe, gdyż dzieciństwo z natury jest pełne problemów i konfliktów, a rodzice muszą zadać sobie szereg pytań zanim sklasyfikują, którekolwiek z zachowań swoich dzieci jako problematyczne. Poza tym uważam, że bardzo ważne szczególnie dla przyszłych rodziców jest uświadomienie sobie tego, że dziecko nie przychodzi na świat „ na chwilę” , że rola rodzica zaczyna się gdy dziecko się rodzi i tak naprawdę trwa przez całe życie. Wypowiedzieć się tu na pewno mogą ludzie, którzy mają dorosłe już dzieci i którzy też muszą nauczyć się być dobrymi rodzicami dla dziecka, które samo już podejmuje decyzje. Uważam, że rodzic całe życie wpływa w pewien sposób na swoje dziecko niezależnie od jego wieku.

Poszukując w Internecie informacji na interesujący nas temat natknęłam się na ciekawe rozważania Pani Agnieszki Arendarskiej w którym, to przywołuje ona opinie dzieci na temat dobrego rodzicielstwa np. cyt. „Dobry rodzic musi być miły i zgadzający się z dzieckiem (czasami). Bardzo dobrze rozumie dziecko i umie się z nim porozumieć, np. kiedy dziecko mówi, że trzeba pójść razem z dzieckiem do kościoła, bo ksiądz kazał, to rodzic umie to przyjąć i pójść z dzieckiem.” [3] , lub
cyt. „Dobry rodzic słucha dziecka. Nie: “słucha się” dziecka, tylko słucha jego: jest uważny na to, czego dziecko potrzebuje, czego chce – Janek, mój syn.”[3] , cyt. „Według mnie, dobry rodzic powinien być konsekwentny wobec dziecka. Powinien jasno wytyczyć dziecku, co może robić, a czego nie może. Rodzic musi być wobec dziecka stanowczy. Karać dziecko powinien w ostateczności – Staś, mój syn.”[3]. Wydaje mi się, że dziecko daje rodzicowi, dużo sygnałów i dużo okazji do bycia dobrym rodzicem. Przytoczone wyżej cytaty pokazują, że dziecko doskonale wie czego oczekuje od rodzica i że wcale nie chce „całkowitej swobody” , chce mieć jasno wytyczone granice, aby wiedziało co mu wolno, a czego nie, bo wtedy czuje się bezpieczne. Problemem, który również chciałbym rozważyć, jest konsekwencja. Dziecko ponosząc konsekwencję swoich czynów uczy się odpowiedzialności. A jest
to cecha, którą niewątpliwie każdy rodzic chciałby, aby jego dziecko posiadało. Bardzo ważną rolę w wychowywaniu dzieci stanowią również pochwały. Literatura mówi bardzo dużo na ten temat. Przy czym Wyckloff i Unell pokazują jak robić to dobrze. Cyt „ pochwały zawsze powinny opisywać zachowanie a nie dziecko” W ten sposób nie łączy się wartości dziecka z jego czynami. Unika się wtedy sytuacji, że dziecko uczy się że jest dobry, dopóki jest grzeczny, a gdy popełni błąd jego wartość maleje. Zakłada się, że dziecko samo w sobie jest dobre, a jedyne co chcemy zmienić lub poprawić to jego zachowanie [1]. Bardzo ważną rzeczą, którą należy poruszyć jest to, że często rodzice wymagają pewne rodzaje zachowań od swojego dziecka natomiast, nie wymagają tego
od siebie. Należy pamiętać, że rodzic dla dziecka jest niczym „idol”. Dzieci naśladują swoich rodziców i są bacznymi obserwatorami, dlatego trzeba pamiętać, aby dawać swoim pociechom właściwy przykład. Dziecko nie rodzi się z wiedzą dobrego postępowania, uczy się tego obserwując zachowania swojego najbliższego otoczenia. Wymagajmy więc od dziecka, ale przede wszystkim od siebie.
Uważam, że można podawać wiele jeszcze przykładów jak powinien postępować „dobry rodzic”. Możemy się tego uczyć, kierując się intuicją, korzystając ze środków masowego przekazu. Temat ten w dzisiejszych czasach jest bardzo propagowany. Jedyna rzecz, o której nie wspomniałam wcześniej, a która myślę jest kluczowa i na którą to zwróciła mi uwagę młoda mama to fakt, że żeby być dobrym rodzicem, to przede wszystkim trzeba być szczęśliwym człowiekiem. Człowiekiem bez frustracji czy kompleksów. Kobiety często w dzisiejszych czasach są postawione przed dylematem, czy wrócić do pracy, czy zostać z dzieckiem w domu. To wszystko powoduje sytuacje stresowe, a stres zawsze przenosi się na dziecko. Donald Winnicott, znany amerykański psychoanalityk autor książki pt. „Rozmawiając z rodzicami” pisze cyt. „ nie martw się, że nie jesteś bez zarzutu jako rodzic. Bądź raczej „wystarczająco dobrą” mamą, lub „wystarczająco dobrym” tatą”.
Ja również uważam, że podobnie jak nie ma ludzi doskonałych, nie ma też doskonałych, wszystko wiedzących rodziców. Człowiek uczy się całe życie i rodzic również uczy się całe życie, jak być „dobrym” . Myślę, że bardzo ważne jest to, aby z każdej porażki wyciągać jakieś wnioski, uczyć się swojego dziecka, słuchać jego, ale również i siebie. Bo „ dobry” rodzic to szczęśliwy człowiek, który „kocha mądrze” swoje dziecko.


Literatura
1. Dr J. Wyckoff, B. c. Unell 2005r. „ Dyscyplina bez krzyku i bicia”. Wydawnictwo K. E. LIBER
2. D. Haslam: 1993 „ Mieć dzieci i to przeżyć”, Wydawnictwo REPORTER
3. Strona internetowa www.bycierodzicem.pl



Być może zaintresują Cię również inne nasze materiały: