Baśń w życiu dziecka przedszkolnego

Baśń to jeden z podstawowych gatunków epickiej literatury ludowej, „utrwala w fantastycznej formie ludowe poglądy na stosunki międzyludzkie, przedstawia ideały dobra  i sprawiedliwości oraz kryteria oceny ludzkich poczynań.”[1] Przez lata baśń przechodziła ewolucję. Najpierw były to utwory mityczne. Później gatunek ten przybrał formę baśni folklorystycznej, by aktualnie funkcjonować jako gatunek literacki. Literatura poświęcona baśniom jest niemal tak obfita jak same baśnie.

     O baśniach napisano już wiele, a przecież wciąż fascynują swoją tajemnicą i siłą, której nie sposób przecenić. Niektóre spośród z nich mają szczególną moc sprawiając, że po latach wracamy do baśni zasłyszanych lub przeczytanych  w dzieciństwie. Dlaczego tak się dzieje? Jaka magia tkwi w tych opowieściach?

        Wpływem baśni na rozwój dziecka zajmował się Bruno Bettelheim[2] – jeden z największych psychologów XX wieku, ale także terapeuta, pisarz, humanista. Badał on, w jaki sposób poprzez baśnie można pomóc dziecku, jak i dorosłemu człowiekowiw osiąganiu podstawowych ludzkich wartości. Mądrość nie wyłania się przecież w jednej chwili, w pełni ukształtowana, lecz dochodzi się do niej niezmiernie powoli, a jej początki są całkowicie irracjonalne. Stąd też najważniejszym zadaniem w wychowywaniu dzieci jest pomaganie w znajdywaniu sensu własnego życia. Aby to osiągnąć, muszą przejść przez wiele doświadczeń związanych z dorastaniem.

Dziecko musi się uczyć krok po kroku poznawać siebie, by lepiej rozumieć innych ludzi i móc nawiązać z nimi więzi oparte na wzajemnej satysfakcji. Oczywiście, najważniejszy wpływ na rozwój dziecka mają rodzice i inne osoby, z którymi najczęściej przebywa. Jednak ważną rolę odgrywać może także literatura. Dziecko podobnie jak człowiek dorosły, musi mieć poczucie, że własne życie ma sens. Jeśli czytany tekst ma wzbogacić jego życie, musi pobudzać wyobraźnię, pomagać w rozwijaniu inteligencji i porządkowaniu uczuć, musi mieć związek z lękami dziecka i dążeniami, oraz umożliwić mu pełne rozeznanie własnych trudności, a zarazem wskazać sposoby rozwiązywania nękających je problemów.

        O wewnętrznych problemach istoty ludzkiej i właściwych sposobach radzenia sobie z trudnościami baśnie mówią znacznie więcej niż jakikolwiek inny rodzaj opowieści dostępny dziecku. Opowiadane wciąż na nowo baśnie zyskały zdolność przekazywania zarówno znaczeń jawnych, jak i ukrytych, jednoczesnego przemawiania do wszystkich warstw ludzkiej osobowości. Uwzględniają rzeczywisty stan, w jakim dziecko znajduje się pod względem psychicznym i emocjonalnym. Mówią o dręczących je konfliktach wewnętrznych tak, że dziecko je nieświadomie rozumie, podają równocześnie przykłady zarówno chwilowego, jak i trwałego wyjścia z opresji wewnętrznych.      

        Skoro więc czytanie dzieciom baśni odgrywa ważną rolę wychowawczą, warto zastanowić się, dlaczego baśnie, wywodzące się z folkloru, stanowią w wychowywaniu dzieci tak cenną pomoc.

Fascynacja baśnią trwa nieprzerwanie od pokoleń. „Kochają je dzieci, ale także i dorośli sięgają po nie, by znowu w tej cudownej krainie odnaleźć radość, optymizm, wchłonąć jej poetyckość, która jest antidotum na pragmatyzm naszych czasów.”[3] Popularność literatury baśniowej, problemy związane z odbiorem baśni i ich oddziaływaniem na kształtowanie się osobowości dzieci zaprzątają ciągle uwagę psychologów i pedagogów, folklorystówi literaturoznawców. Problemy dotyczące recepcji i oddziaływania baśni są niezwykle rozległe i niemożliwe jest zajmowanie się nimi wszystkimi w ramach tej pracy ani tym bardziej ich wyczerpanie.

        Pozwólmy dzieciom słuchać baśni. One w tej krainie czarów czują się doskonale, bo nikt nie może twierdzić, że dzisiejsze dziecko jest pozbawione trosk, kłopotów, od których w świat baśni ucieka. Bezsprzecznie jednak świat baśni, podobnie jak świat dziecięcej wyobraźni, rządzi się swoimi prawami, w którym nieważne są realistyczne zależności czy prawdopodobieństwa. Dziecko ożywia otaczający je świat – lalki, zabawki, rośliny, przedmioty. Obdarza je życiem i uczuciem. W wyobraźni dziecka niemal wszystko jest możliwe. W świecie baśni też możemy oglądać różne dziwy, wywołane magią, czarami, zaklęciem.

        Baśnie pokazują problemy życia w sposób prosty i zwarty, co pozwala uchwycić ich głęboki sens moralny. Znajdziemy tu odbicie niemal wszystkich dziecięcych tęsknot i problemów – chęci przygód i wędrówek poza dom rodzinny, obaw, lęków i zawodów. Często spotykane są w tych opowieściach motywy bliskie dzieciom – uczucia rodzinne, miłość do matki, ojca, różny stosunek do rodzeństwa. Wszystko to dzieje się w atmosferze cudowności, magii, fantazji tak bliskich dziecku. W baśni dziecko znajduje jednoznaczny świat wartości, jednoznaczny podział na dobre i złe, białe i czarne, sprawiedliwei niesprawiedliwe. Ceni się dobroć, pracowitość, odwagę; potępia chciwość, skąpstwo, tchórzostwo, lenistwo. I – co najważniejsze – dobro zawsze zwycięża. Dzięki temu baśń uczy optymizmu, zachęca do walki z przeciwnościami, dostarcza pozytywnych wzorów. Słuchając baśni, dziecko identyfikuje się  z postaciami bohaterów, odnajduje uczucia podobne do własnych, co daje mu pewną wspólnotę z otoczeniem, przekonanie, że inni spotykali się wcześniej z takimi samymi, trudnymi problemami. Małe dziecko ocenia bohaterów, usiłuje zrozumieć motywy ich czynów. To może pomóc w zdobyciu umiejętności oceny własnego postępowania i kierowania nim. Baśń dostarcza dziecku schematów postępowania nazywanych skryptami psychologicznymi. „Skrypt jest reprezentacją typowej sekwencji działań i zdarzeń występujących w jakichś znanych warunkach. Gdy schematy zostaną już przez dziecko skonstruowane, wpływają na sposób odbierania informacji oraz na jego zachowanie.”[4]


        Warto powrócić do baśni i odkryć jeszcze raz, a może na nowo, ich urok i siłę. Friedrich von Schiller pisał: „w baśniach opowiadanych mi w dzieciństwie kryje się głębsze znaczenie niż w prawdach, o których poucza życie.”[5]

Bożena Wera

Przedszkole nr 10 im. Misia Uszatka

w Koszalinie


[1] J. Sławiński, Słownik terminów literackich, Wrocław 1998, s. 61

[2] B. Bettelheim, Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni, Warszawa 1985

[3] M. Molicka. Bajkoterapia. O lękach dzieci i nowej metodzie terapii, Poznań 2002, ss. 142 – 143

[4] J. Głodkowska, Zabawa i nauka w kręgu baśni. Metoda wspomagania wrażliwości edukacyjnej dziecka lekko upośledzonego umysłowo w wieku wczesnoszkolnym, Warszawa 2001, s. 31

[5] F. Schiller, Dwaj Piccolominii, akt III, scena 4



Być może zaintresują Cię również inne nasze materiały: