Jesteś tutaj: Start » Publikacje nauczycieli


1. RODZINA JAKO PODSTAWOWA GRUPA SPOŁECZNA.

Grupa jest pojęciem często i powszechnie używanym. Używa się go w znaczeniu skupiska ludzi, które powstało przypadkowo lub zespołu kilku osób powołanych do wykonania jakiegoś zadania. Grupą mogą być widoczne w teatrze, kinie, osoby, które sprowadził jeden cel. Często grupą nazywa się ludzi należących do jednego i tego samego stowarzyszenia, a nigdy – lub bardzo rzadko – spotykających się z sobą. Mianem grupy może być nazywana również rodzina żyjąca pod jednym dachem.

„M. Shieryf określa grupę jako społeczną formację, która składa się z pewnej liczby jednostek pozostających w określonych pozycjach i rolach w stosunku do siebie, która posiada własny system wartości oraz normy regulujące zachowanie jednostek, przynajmniej w sprawach ważnych dla grupy”.

„ Klasyfikacja grup ludzkich dzieli się na grupy pierwotne (podstawowe) i wtórne. Grupa pierwotna stanowi środowisko, w którym rozpoczyna się uspołecznianie jednostki. Cechą charakterystyczna tych grup jest wzajemny, bliski kontakt i ścisłe współdziałanie członków. Członkowie grup podstawowych nawiązują ze sobą bliskie stosunki emocjonalne, łączą ich trwałe i osobiste więzi oparte na solidarności. W śród grup pierwotnych można wyróżnić rodzinę, dziecięcą grupę zabawową i grupę sąsiedzką w społeczności lokalnej. Grupy te są powszechne i występują we wszystkich okresach historycznych, stanowiąc urzeczywistnienie ludzkiej natury i ludzkich ideałów.

Grupa wtórna spełnia inna role w życiu jednostki, niż grupa podstawowa. Stosunki między człowiekiem są najczęściej konwencjonalne, formalne, chłodne i bezosobowe. Ludzie uczestniczą w niej nie cała pełnią swojej osobowości, lecz tylko ograniczonym jej fragmentem. Grupa ta nie jest celem samym w sobie, lecz środkiem do realizacji innych celów. Przykładem grupy wtórnej może być naród, związek zawodowy, zrzeszenie. Grupy wtórne mają charakter bardziej oficjalny i nawiązują kontakty w sposób pośredni.
Powszechną i niewątpliwie najważniejszą grupą pierwotna jest rodzina. Jej znaczenie nie tylko z jej kształtu, czy istnienia w każdym społeczeństwie , lecz przede wszystkim z tego, ze jest ona pierwszym i podstawowym miejscem rozwoju, uspołecznienia i współżycia dziecka. Mimo iż należy ona do grup podstawowych powstających przeważnie spontaniczne, z osobistych, nieformalnych pobudek, społeczeństwo stawia jej pewne wymagania jak np. zawarcie ślubu, przyjęcie uprawnień i obowiązków nałożonych przez państwo. Rodzina ma swoje historyczne określenie i występuje we wszystkich społeczeństwach. Tworzą ja osoby, które łączą związku małżeńskie, pokrewieństwo lub adopcji. Członkowie rodziny nie tylko zamieszkują na ogół pod jednym dachem i we wspólnych gospodarstwach domowych, lecz współdziałają ze sobą zgodnie z wewnętrznym podziałem ról m.in. w stwarzaniu warunków niezbędnych do utrzymania i wychowania dzieci. Niekiedy rodzinę utożsamia się z parą małżeńską, w innych typach definicji w skład rodziny władcza się przodków ojca, matki, zmarłych lub żyjących krewnych, a nawet osoby nie związane więzami krwi”. W niniejszej pracy „za rodzinę będziemy uważać taką grupę, która składa się z mężczyzny i kobiety (wyjątek – rodziny niepełne), z ich potomstwa (własnego i adoptowanego), oraz w niektórych przypadkach z osób innych najczęściej najbliższych krewnych”.

Rodzina stanowi pewną całość, która jest trwała, ale podlega dynamicznym przekształceniom i zmianą. Ta całość jest niezależna i żyje swoim własnym życiem, które określa jej działania, kształtuje osobiste dążenia członków rodziny. Mimo, iż rodzina ma jakby swój świat, stanowi ona zarazem grupę otwartą na wpływy zewnętrzne: aktualne problemy społeczne, postawy, oraz potrzeby psychologiczne i społeczne jej członków.

Rodzina składa się z jednostek o dużym bogactwie cech fizycznych i psychicznych. Jest też pierwszą grupą społeczną, która łączy jednostkę ze środowiskiem zewnętrznym. Istnieje wiele teorii zajmujących się tą tematyką. Wszystkie podkreślają ogromną role rodziny, a głównie rodziców w rozwoju i wychowania dzieci. W bliskich interakcjach z matką, ojcem i rodzeństwem rozwijają się podstawowe funkcje psychiczne i kształtują się struktury osobowości dziecka. Treść i układ stosunków rodzinnych na wpływ na więzi uczuciowe pomiędzy poszczególnymi osobami, a także na poczucie bezpieczeństwa u wszystkich członków rodziny.

W niniejszej rodzinie przedstawione zostaną wybrane aspekty funkcjonowania rodziny np. struktura rodziny, jakość związków rodziny i ich wpływ na rozwój psychiczny dzieci żyjących w tych związkach.

2. STRKTURA RODZINY I JEJ FUNKCJONOWANIE.

2.1. Struktura rodziny.
„Rodzina jest mała, pierworodną grupą społeczną o swojej organizacji i określonym układzie ról miedzy poszczególnymi członkami, mająca swe tradycje i przyzwyczajenie. Jak każda taka grupa posiada ona swoją strukturę. Szeroko pojęta strukturę rodziny określają: liczba i rodzaj członków(liczba dzieci, liczba innych krewnych), układ ich pozycji i ról społecznych, przestrzenne ich usytuowanie, sial więzi psychicznych łączących poszczególnych członków rodziny świadcząca o większej lub mniejszej spójności (kochezji) rodziny, podział czynności, oraz wewnątrzrodzinna struktura władzy i autorytetów, łącząca się dość ściśle z układem pozycji społecznych, a także wewnątrzrodzinny rozkład miłości i względów”.
Jak wiele struktur społecznych rodzina stanowi dynamiczny system związków społecznych. Członkowie rodziny wchodzą ze sobą w ciągłe interakcje. W rodzinnych małych (dwupokoleniowych) istnieją trzy rodzaje systemów oddziaływań: miedzy małżeństwami, miedz rodzicami a dziećmi i miedzy samymi dziećmi. W rodzinach trzypokoleniowych istnieje dodatkowy system stosunków miedzy dziećmi. Każdy rodzaj stosunków ma własne zabarwienie uczuciowe, które wpływa na uczestniczących w nim członków. Analizując strukturę i rodzaj stosunków wewnątrz rodzinnych, należy także uwzględnić ich komponenty, jak specyfika stosunku miedzy osobowych, rola człowieka rodziny, oraz ich pozycji.
Ujęcie rodziny jako systemu powiązań na analizę ale tylko wzajemnego oddziaływania wszystkich członów rodziny (np. wpływ ojca na dziecko), ale działania całej struktury, w której każda jednostka zależy od pozostałych osób, a także łączących je wzajemnych powiązań (np. relacje miedzy matka a dzieckiem zależą od jakości związków miedzy małżeństwami ). Wszystkie wzajemne oddziaływania zmieniają się w zależności od etapu życia rodzinnego i innych zmian dotyczących członków rodziny (np.: zmiany stanu zdrowia, dorastanie dzieci).
W układzie mąż – żona dwie jednostki współ istnieją ze sobą na podstawie wspólnych zobowiązań i wzajemnych oczekiwań. Poczucie szczęścia i zadowolenia w małżeństwie zależy od takich czynników, jak: satysfakcja seksualna rodziców, dobrze wypełnione role rodzicielskie, przystosowanie małżeńskie. Stosunki w rodzinie mogą być pozytywne bądź negatywne pod względem uczuciowym. Do pozytywnych należą: zaufanie, miłość, akceptacja, przywiązanie. Negatywne to: nadmierna kontrola, odtrącenie, krytykowanie, lekceważenie.

Na wzajemne stosunki między rodzicami a dziećmi oraz pomiędzy samymi dziećmi mają wpływ takie czynniki jak: rola matki, rola ojca, postawy rodzicielskie, sposób wychowywania w rodzinie oraz percepcje rodziców przez dzieci.
Ze strukturą rodziny ściśle wiążą się jej funkcje, które oddziałują na jej strukturę i są przez elementy warunkowane. „Wyróżniamy następujące funkcje rodziny:

1. Materialno-ekonomiczna – zaspokojenie materialnych potrzeb członków rodziny, pośrednio także społeczeństwa.
2. Opiekuńczo-zabezpieczająca – opieka i zaspokojenie potrzeb materialnych członków rodziny fizycznie niesprawnych, słabszych: dzieci, ludzie starsi, zniedołężniali, niepełnosprawni.
3. Prokreacyjna – zaspokojenie potrzeb ojcowskich i macierzyńskich, reprodukcja społeczeństwa.
4. Seksualna – zaspokojenie popędu seksualnego w społecznie akceptowanej formie.
5. Legalizacyjno-kontrolna – legalizowanie takich zachowań, jak : współżycie płciowe, fakt posiadanie dzieci, wspólnoty majątkowej, wzajemna kontrola postępowania członków rodziny (współmałżonków, rodziców i dzieci).
6. Socjalizacyjna – odnosi się do kształtowania osobistości, wprowadzenie dziecka w świat kultury danego społeczeństwa, przygotowanie do samodzielnego pełnienia ról społecznych.
7. Klasowa – pochodzenie z danej rodziny wstępnie określa pozycje społeczną, socjalizacja dzieci ukierunkowana jest przez specyficzne cechy kulturowe.
8. Kulturalnie – zapoznanie potomstwa z dziejami i pomnikami kultury, dbałość o przeżycie estetyczne.
9. Rekreacyjno-towarzyska – dom rodzinny jako miejsce wypoczynku i kontaktów towarzyskich.
10. Emocjonalno-ekspresyjna – zaspokojenie potrzeb bliskości, intymności i miłości, a także potrzeby eksponowania swojej indywidualności, swoich postów i poglądów”.
Poszczególne funkcje rodziny są jedyna z najistotniejszych podstaw określania więzi w rodzinie, a także więzi rodziny z otoczeniem społecznym.

2.2 Postawy rodzicielskie.
Najbardziej rozpowszechnioną w psychologii „definicją postawi jest traktowane jej jako tendencji do zachowania specyficzny sposób wobec jakiejś osoby, sytuacji czy problemu. Można więc określić, że postawa rodzicielska – macierzyńska czy ojcowska jest tendencyjną do zachowania się w pewien specyficzny sposób w stosunku do dziecka”.

Postawa rodzicielska warunkuje spostrzeganie, ocenianie i traktowanie dziecka. Zawiera ładunek uczuciowy wyznaczający działania w stosunku do dziecka. Postawy szczególnie rodzicielskie, są plastyczne i podlegają zmianom w miarę jak zmienia się dziecko, które przechodzi przez różne fazy rozwoju. Inne postawy należy przyjąć wobec niemowlęcia, inne wobec siedmiolatka. Zmianą podlega przede wszystkim stopień i jasność dawanej dziecku swobody i dozoru – odpowiednich do fazy, w jakiej znajduje się dziecko.

W śród postaw rodzicielskich możemy wyróżnić postawy właściwe i niewłaściwe.

Do właściwych postaw rodzicielskich należą:
„AKCEPTACJA – rodzice przyjmują dziecko takim, jakie ono jest. Akceptują jego wady i zalety, wygląd zewnętrzny rozwój umysłowy. Akceptujący rodzice lubią swoje dziecko. Kontakt z nim jest dla nich przyjemnością. Chwalą je, a także ganią, za określone zachowanie. Rodzice dopuszczają tez uczuciową niezależność dziecka. Dziecko jest w centrum zainteresowań. Akceptowanie dziecka i obdarzanie go miłością sprzyja rozwojowi osobistości dziecka, lecz wysoki poziom empatii i tolerancji, ułatwiający zrozumienie indywidualnych potrzeb, oraz swoistych trudności, jakie niemal wszystkie dzieci napotykają w swoim życiu.
WSPÓŁDZIAŁANIE – we współdziałaniu wyraża się gotowość rodziców do uczestnictwa w życiu dziecka – zaangażowanie i zainteresowanie zabawa i praca dziecka. Nie ma ono charakteru natarczywego. Rodzice dają jedynie do zrozumienia, że w każdej chwili dziecko może na nich liczyć, ze jego sprawy są im również bliskie. Formy współdziałania mogą być rożne w zależności od wieku dziecka i jego potrzeb rozwojowych. Będzie to wrażliwość rodziców na bodźce ze strony dziecka, współudział w zabawie, rozmowa i udzielanie odpowiedzi na licznie pytania, wyjaśnienie wątpliwości nasuwających się podczas odrabianie lekcji, później – wspólne dyskusje, wymiana poglądów. Postawa współdziałania to także wciąganie i angażowanie dziecka w zajęcie i sprawy rodziców i domu, na miarę jego możliwości:.
ROZUMNA SWOBODA – im dziecko starsze, tym szersze są jego kontakty z otoczeniem a coraz mniej czasu poświęca rodzicom. Rodzice rozumieją prawo dziecka do różnorodnych kontaktów społecznych, pozostawiają mu w miarę jak dorasta, coraz więcej swobody. Darzą je większym zaufaniem. Dbając o zdrowie i bezpieczeństwo dziecka, rodzice dający rozumną swobodę dziecku są obiektywami w ocenie perspektywy ryzyka. Nie przedstawiają dziecku świata, jako pełnego grożących mu niebezpieczeństw. Cieszą się jego samodzielnością i potrafią nią dyskretnie kierować. „Rozumna swoboda oznacza wolność działania ograniczoną rozsądnymi rygorami wymagań i obowiązków, jak również granicami, czy stopniem ryzyka, jakie można i trzeba podejmować, by dziecko zdobyło niezależność nieodzowną w procesie osiągania dojrzałości psychicznej”.

UZNANIE PRAW DZIECKA –„dziecko traktowane jest jako równoprawny członek rodziny, dopuszczany w miarę wzrostu do coraz szerszego kręgu spraw, o których decyduje i w których uczestniczy. Uznanie praw dziecka łączy się z poszanowaniem jego indywidualności życia codziennego, a także w tendencji do rozwijania jego zainteresowań, zdolności zaspokajania potrzeb uczuciowych, stosowanie intelektualnych sposobów oddziaływania (tłumaczenie, wyjaśnienia). Dyscyplina opiera się na wzajemnych ustaleniach i racjonalnych postawach”.

Rodzice przejawiający właściwe postawy wobec dziecka otaczają je troskliwa opieką, zaspokajają jego potrzeby, są cierpliwi. Łatwo nawiązany kontakt z dzieckiem jest przyjemny dla obu stron. Rodzice ci zdolni są do obiektywnej oceny dziecka. Zaznaczyć należy także, że postawy te zwykle współwystępują ze sobą i harmonijnie współistnieją.

ODTRĄCENIE – dziecko jest odrzucone jako ciężar. Uczucie żywione wobec niego to: rozczarowanie, zawód, uraza. Rodzice stosują surowe kary. Są ona nieproporcjonalne do stopnia przewinienia dziecka. Okazują mu swoje niezadowolenie, dezaprobatę i lekceważenie. Kierowanie dzieckiem odbywa się przy pomocy nakazów, licznych żądań i zastraszania. Brak tutaj minimalnej tolerancji dla jego niedociągnięć, wad oraz uznania jakichkolwiek pozytywów dziecka.

UNIKANIE – stosunek uczuciowy miedzy rodzicami a dzieckiem jest ubogi lub wręcz obojętny. Kontakt z dzieckiem jest luźny, ograniczony przeładowany prezentami nadmierną swobodą. Rodzice rzadko znajdują czas dla dziecka. Mają swoje własne sprawy i żyją we swoim świecie. Ograniczają się do deklaracji lub konwencjonalnych oznak nie płynących z potrzeby serca, lecz z wyrachowania. W niejednym przypadku rodzice w ogóle nie dbają o dziecko, nie zaspokajają nawet jego podstawowych potrzeba materialnych. Nie troszczą się o jego zdrowie, wyżywienie ubranie.

NADMIERNE CHRONIENIE – pojawia się tendencja do utrzymywania stałego kontaktu z dzieckiem za cenę eliminowania lub znacznego ograniczenia stosunków społecznych z innymi ludźmi. Podejście do dziecka jest bezkrytyczne. Charakterystyczna jest tutaj przesadna opiekuńczość, pobłażliwość, niedocenianie prawdziwych możliwości dziecka. „Postawa ta łączy się z niekonsekwentnym stylem wychowania: pozwalanie dziecku na wszystko, rozpieszczanie, spełnianie zachcianek, z drugiej strony nadmierne zaabsorbowanie jego aktywności i samodzielności, nakładaniu wielu ograniczeń”.

NADMIERNE WYMAGANIE – podobnie ja w poprzednim typie postawy rodzice SA nadmiernie skoncentrowani na dziecku, ale posiadają cechy dominacji. „Rodzice chce kształtować dziecko wobec innego wzorca, nie licząc się z jego realnymi możliwościami i zdolnościami. Stawianie dziecku wygórowanych wymagań, oczekiwanie stałych osiągnięć wiąże się z ograniczaniem swobody w działaniu stosowaniu sztywnych reguł, sankcji, kar. Przy jakichkolwiek błędach, niepowodzeniach czeka ja dezaprobata, ostra krytyka i gniew. Dziecko traktowane jest z pozycji autorytetu, bez uznania jego praw jako równych rodzinie, poszanowanie jego indywidualności”.
Postawy rodzicielskie zaczynają się kształtować jeszcze przed urodzeniem dziecka. Jeśli młodzi ludzie akceptują rodzinę, w których wyrośli przyswajają sobie niektóre elementy roli matki czy ojca. W dalszym ciągu kształtuje się pozytywny bądź negatywny stosunek do faktu posiadania dzieci. Po urodzeniu się dziecka, zależności od jego płci, stanu zdrowia utrwala się pozytywny lub negatywny stosunek do niego. Postawy rodzicielskie wobec pierwszego potomka zawierają dość często składnik lękowy. W trakcie obcowania z dziećmi rodzice ustalają w stosunku do nich określane typy postaw. Niekiedy postawy obojga rodziców są takie same. Czasami inaczej ustosunkowuje się do dziecka matka, inaczej ojciec. Po obserwacji skutków własnych poczynań następuje proces wyrównania postaw rodzicielskich i znajdowania kompromisowej metody postępowania z dziećmi.

2.3.Funkcje i style wychowania w rodzinie.
Każda rodzina pełni różnorodne funkcje. Podlegają one zmiana historycznym podobnie jak inne cechy rodziny: jej struktura, wzorce obyczajowe i kulturowe. Jedną z niezwykle istotnych funkcji rodziny jest funkcja wychowawcza. Jej pełnienie polega na:
• zaspokajaniu podstawowych biologicznych i psychologicznych potrzeb dziecka kształtowani nowych potrzeb: emocjonalnych, podstaw i przekazywaniu dorobku kulturowego społeczeństwa,
• dostarcza ona dziecku modeli osobowych i wzorców zachowań w sytuacjach życia codziennego, oraz przekazywania określone systemy wartości i norm społecznych. W rodzinie socjalizacja dziecka: przyjmowanie zadań i obowiązków współodpowiedzialności w grupie, pełnienia ról społecznych
• rodzina także dostarcza doświadczeń no których dziecko wypróbuje swe siły i możliwości.
Funkcje wychowywania pełnione przez rodzinę zostają realizowane w rozmaity sposób. Czynności wychowawcze SA dostarczane od fazy rozwoju dziecka, jego potrzeb i możliwości. Każdą rodzinę cechuje tez określony styl wychowywania, decydujący i ilości i jakości oddziaływań na psychikę dziecka. Styl wychowywania charakterystyczny dla danej rodziny jest wypadkową oddziaływań na dziecko członków rodziny.
W śród wyodrębnionych stylów wychowania możemy wyróżnić:
WYCHOWANIE DEMOKRATYCZNE – jest to najbardziej korzystny dla rozwoju osobowości dziecka styl wychowywania. Dziecko dopuszczone jest do współudziału w życiu rodziny. Omawia i dyskutuje, pracuje i organizuje rozmaite sprawy codzienne np. sposób spędzania wolnego czasu. Rodzice ustalają wspólnie z dziećmi zakres obowiązków i przywilejów dla każdego członka rodziny. Starają się przy każdej okazji rozwijać aktywność dziecka, cieszą się z jego sukcesów. Dzieci uczą się zasad współżycia społecznego. Nie na podstawie przymusu zewnętrznego i leku przed karą lecz w oparciu o akceptacje świadomy wybór właściwego sposobu postępowania. Jeśli zdarzy się zaniedbanie lub złamanie zobowiązań, rodzice wyjaśniają dziecku niewłaściwości jego postępowania. Stosunkowo wcześnie u dziecka wychowanego w stylu demokratycznym kształtuje się zdolność do samokontroli i dyscyplina. Więzi emocjonalne z rodzicami są silne, przeważają tu uczucia pozytywne: wzajemne zaufanie, sympatia, życzliwość.

WYCHOWANIE AUTOKRATYCZNE – ma ono charakter konserwatywny. Założeniem tego stylu wychowania jest stwierdzenie, że rodzice zawsze mają rację, a obowiązkiem dzieci jest bezwzględne posłuszeństwo. Ograniczona jest swoboda dziecka. Jego życie ujęte jest w ścisłe reguły. Kierując dziećmi autokrytycznie rodzice osiągają efekty w spełnianiu ich poleceń poprzez przymus zewnętrzny, nie uwzględniając opinii i uczuć dziecka. Kierowanie odgórnie zakłada także pewien dystans miedzy rodzicami a dzieckiem. Zwierzanie się rodzicom i uzyskanie pomocy w rozwiązaniu własnych problemów jest niemożliwe. Przewaga kar nad nagrodami, posługiwanie się karami fizycznymi, krzykiem, wymyślaniem, wyolbrzymianiem lęku, wstydu i poczuciu zagrożenia powoduje, że dziecko nie potrafi nawiązać więzi emocjonalnych z innymi ludźmi. Maskuje swoją agresje w domu, a staje się agresywny w stosunku do swoich rówieśników.
WYCHOWANIE LIBERALNE – wiąże się z pozostawieniem dziecku prawie całkowitej swobody. Rodzice nigdy nie hamują aktywności dziecka. Interwencja w zachowanie się dziecka występuje tylko w wyjątkowych przypadkach, w sytuacji drastycznego naruszenia norm społecznych. Jednak nawet wtedy są łagodne. Wpajanie norm i zasad moralnych zaczyna się stosunkowo późno. Opóźniony jest także proces socjalizacji dziecka. Dziecko przywykłe do tego, że rodzice spełniają jego zachcianki i niczego nie zabraniają niełatwo wyzbywa się swego egocentryzmu i z trudem przystosowuje się do grupy rówieśniczej.
WYCHOWANIE OKAZJONALNE – wiąże się z brakiem sprecyzowanej linii postępowania wobec dziecka. Rodzice przejmują inicjatywę wychowawczą tylko pod naciskiem konkretnych sytuacji. Ich działania są doraźne „przy okazji”. Dzieci dość wcześnie orientują się w swojej sytuacji. Ustosunkowują się do rodziców nieżyczliwie i tracą do nich szacunek. Zagrożenie poczucie bezpieczeństwa manifestuje się wzrostem reakcji agresywnych w stosunku do rówieśników,.
WYCHOWANIE NIEKONSEKWENTNE – charakteryzuje je zmienność i przypadkowość oddziaływań wychowawczych. Rodzice w zależności od samopoczucia, raz są zwykle łagodni, kiedy indziej surowi. To samo zachowanie dziecka bywa różne oceniane. Wychowanie niekonsekwentne wiąże się z brakiem sprecyzowanych zasad postępowania wobec dziecka. Pod naciskiem jakiegoś zdarzenia rodzice wprowadzają rozmyte rygory i zakazy, których później nie przestrzegają. Aby skłonić dziecko do posłuszeństwa stosują obietnice, często niedotrzymane, obdarzają je podarunkami, żeby zapewnić sobie spokój lub zaskarbić względy dziecka. Takie postępowanie uczy dziecko interesowności i egoizmu. Dziecko nie jest w stanie przyswoić sobie właściwych norm moralnych.

Scharakteryzowane wyżej style wychowania nie występują w rzeczywistości w postaci czystej. Jeden z nich jednak dominuje zwykle w powiązaniu z postaciami rodzicielskimi, więziami emocjonalnymi. Styl wychowania wpływa na ogólną atmosferę w rodzinie.

3. WPŁYW RODZINY NA ROZWÓJ OSOBOWOŚCI DZIECKA SZEŚCIOLETNIEGO.

„Wyraz „osobowość” pochodzi od łacińskiego słowa „persona”, określającego matkę. Osobowość nie jest określaną specyficznie właściwością, stanowi ona pewny ogólny rodzaj sposobu zachowania się jednostki”.
„Do obiektywnych cech osobowości należą także właściwości fizyczne człowieka jak: rozmiary, budowa, właściwości mechaniczne i chemiczne, które wpływają na szybkość i siłę jego ruchów; przyzwyczajenia, formy zachowania i sposoby działania. Subiektywne właściwości osobistości obejmują motywy, aspiracje, uczucia, ideały, postawy wobec własnej osoby, przekonania i obowiązki, które nadają kierunek ruchów, myślenia i działania”
Osobowość dziecka kształtuje się przede wszystkim w rodzinie, w której się rozwija. Rodzina, będąc pierwszym środowiskiem dziecka, kształtuje wzory jego postaw wobec siebie, ludzi i życia. Każde dziecko rozwija się w określonej sytuacji rodzinnej; wzajemne oddziaływania rodziców na dzieci, dzieci na rodziców, a także wpływy rodzeństwa wytwarzają określony styl zachowania i klimat rodziny. Cała ta złożona sytuacja jest odzwierciedlana przez dziecko, wpływ na jego zachowanie, kształtuje normy i zasady postępowania.
Wszyscy członkowie rodziny, a głównie rodzice, ustosunkowują się do dziecka w określony sposób. Dziecko akceptowane przez rodziców uzyskuje poczucie własnej wartości i znaczenia na terenie rodziny, dziecko odrzucone wykazuje tendencje do samooceny w kategoriach negatywnych. Jeżeli każde z rodziców ocenia dziecko inaczej i stawia mu inne wymagania, będzie ono miało znaczne trudności z samookreśleniem się. Dziecko określane jest także przez rodzeństwo; a oceną tą na wpływ ustosunkowanie się rodziców do niego. Faworyzowanie przez rodziców, może być odrzucone przez rodzeństwo. Stosunek ten może

przejawiać się kpinami dotyczącymi wyglądu zewnętrznego, sprawności fizycznej itp. Pod wpływem rodzeństwa zaczyna ono spoglądać na siebie jego oczyma, a zatem oceniać się negatywnie.
Wysokie aspiracje rodziców, chęć aby ich dziecko przewyższało pod każdym względem rówieśników, okazywanie przesadnego podziwu utwierdza dziecko w przekonaniu, że jest ono najlepsze najmądrzejsze. Przyzwyczajenie do ciągłych sukcesów, jakie odnosi, będzie miało tendencje do oceniania siebie wysoko w porównaniu z innymi. Jego aspiracje będą podobne do aspiracji rodziców. Gdy okażę się jednak w toku dalszego rozwoju, że jego aspiracje nie odpowiadają jego możliwością, może nastąpić ogólne zawyżanie poziomu aspiracji, lec też w związku z powtarzającymi się porażkami poziom aspiracji ulegnie takiemu obniżeniu, że dziecko przestaje w siebie wierzyć. Jeśli rodzice potrafią realnie ocenić swe dziecko, a jednocześnie akceptować je i współdziałać, pomogą mu w kształtowaniu prawidłowego obrazu samego siebie.
Rodzice posiadają mniej lub bardziej jednolitą koncepcje tego, jakie powinno być dziecko. Stawiają mu pewne wymagania i w zależności od tego, jak je spełnia, wynagradzają je lub każą. Nagroda lub kary mogą być stosowane przy wytworzeniu różnego rodzaju nawyków porządkowych, sposobu zachowania, odnoszenia się do innych ludzi. Dziecko stopniowo przyswaja sobie swój własny sposób postępowania, który w świetle jego doświadczeń rodzinnych składa się na rolę dziecka. Chce być kochane i akceptowane, zatem przejawia tendencję do powtarzania i utrwalania tych właśnie, ani innych zachowań. Stosowanie kar fizycznych powoduje to, że dziecko zachowuje się właściwie tylko wtedy, gdy kara zagraża bezpośrednio.
Małe dziecko nie uświadamia sobie swych potrzeb. Rodzice, jako pierwsze osoby, które zaspokajają potrzeby dziecka uczą także je odzwierciedlać. Obcowanie z różnymi członkami rodziny kształtuje takie potrzeby, jak potrzeba akceptacji, miłości, szacunku, osiągnięcia sukcesu. W różnych sytuacjach społecznych potrzeby pobudzają procesy motywacyjne. Dziecko rozwija te cechy, które zaspokajają jego potrzeby. Jeśli rodzice czy też starsze rodzeństwo przejawiają jakieś zainteresowania, istnieje duże prawdopodobieństwo, że dziecko zostanie pobudzone do podobnej aktywności. System ogólnych postaw dotyczących ustosunkowania się człowieka do otaczającego świata kształtuje się w okresie, gdy dziecko zaczyna pojmować, iż nie każdy sposób zaspokajania potrzeb wywołuje aprobatę otoczenia. Rodzice preferując i nagradzając jedne sposoby, zachowania a ganiać inne. Wskazują dziecku jak powinno zachowywać się w konkretnej sytuacji. Dziecko obserwuje także rodziców i innych członków rodziny. Widzi, w jaki sposób odnoszą się do siebie i do podejmowanych zadań do innych ludzi. Ustosunkowanie się rodziców do otoczenia, wyrażania w różnorodnych opiniach, wpływa na podobne widzenie tych spraw przez dziecko. Stosunek do środowiska, umiejętność nawiązywania pozytywnych kontaktów z innymi ludźmi, zdolność do odczuwania ich przeżyć emocjonalnych, poszanowanie własności to zachowania, które w dużej mierze kształtują się przy współudziale rodziny.

4.PRZEJAWY DYSFUNKCJI W ŚRODOWISKU RODZINY.

Zanucenia w funkcjonowania rodziny zawsze były i są wkomponowane w ogólne kształty i formy życia rodzicielskiego.
„Przez dysfunkcje społeczną należy rozumieć „ten rodzaj zachowania, bądź instytucji, typu systemu lub podsystemu społecznego który pozostaje w zasadniczej sprzeczności z uznawanymi i akceptowanymi normami i wartościami danej społeczności, grupy”.
Przekazywanie form higienicznych, konwencji towarzyskich, zejście z drogi obyczaju czy stylu bycia – jeżeli nie narusza to kodeksu prawnego, norm etycznych oraz naczelnych wartości ( dobro społeczne, interes człowieka) – niekoniecznie jest zachowaniem dysfunkcyjnym. Jest nim dopiero wtedy, jeżeli w sposób jaskrawy i ewidentny normy prawne i morale są notorycznie łamane. Istotnym członkiem takich stanów w funkcjonowaniu rodziny jest destrukcyjny charakter w odniesieniu do poszczególnych członków – rodziców i dzieci. Do tego rodzaju zachowań zaliczać możemy przejawy nałogowych regulacji własnego i rodzinnego życia (podejmowanie decyzji pod wpływem używek), zorganizowaną przestępczość, rozboje, kradzieże, przemoc i maltretowanie, kazirodztwo, pedofilia.
Inne czynniki niekorzystne wpływające na prawidłową socjalizację i wychowanie dzieci to: ustawiczne sytuacje konfliktowe (połączone z biciem słabszych), złe warunki materialno-bytowe (bezrobocie, pasożytnictwo), występowanie niekorzystnego syndromu sytuacyjnego w życiu rodziny. Jest to określony splot niekorzystnych cech statusu ekonomicznego, społecznego i kulturowego konkretnej rodziny. Towarzyszy mu na ogół wielodzietność, niski poziom wykształcenia rodziców i ich dysfunkcje zachowuje w stosunku do innych osób – zwłaszcza wobec dzieci. Dzieci w takiej rodzinie nie znajdują innych wzorców zachowań jak tylko dysfunkcyjne. Te zachowania na ogół w dorosłym życiu powtarzają.
Zjawiska te stanowią podstawę przyczyny dysfunkcji rodziny w Polsce.
Kazirodztwo
„Kazirodztwo w rodzinie nie może być traktowane jako zjawisko jednorodne zarówno ze względu na osobę ofiary jak i ze względu na osobę sprawcy. O kształcie, a przede wszystkim o skutkach czynu, decydują bowiem takie cechy obu uczestników, jak ich wiek, płeć i pozycja w rodzinie. Pozwalają one na wyodrębnienie kazirodztwa między osobami dorosłymi oraz między rodzicami lub osobami pełniącymi ich rolę a dziećmi”.
„Wyodrębniono dwa typowe modele rodzin kazirodczych: rodzin ze sprawcą psychopatycznym i rodziny ze sprawcą regresywnym.
Schemat rozwoju zaburzenia w obu typach rodzin jest ten sam, ale jego elementy treściwe są odmienne na skutek różnic związanych z osobą sprawcy. Główne cechy różnice sprawców to:
1. typ zaburzeń rozwoju seksualnego,
2. rodzaj preferowanego obiektu,
3. sposób działania,
4. rodzaj aktywności seksualnej podejmowanej wobec dziecka”.
Sprawca psychopatyczny – jego seksualność jest niedojrzała i nastawiona na ciągłe potwierdzenie własnej doskonałości, nieograniczonej możliwości i nieograniczonej władzy. W kontaktach seksualnych nie przejawia epidemii, zdolności uczenia się, nie odczuwa lęku. Dziecko jest obiektem zastępczego zaspokojenia potrzeb, wyładowania agresji. Wykorzystanie seksualne polega zwykle na kontakcie fizycznym nacechowanym przemocą. Stąd ślady działania sprawcy mają wyraźny charakter (uszkodzenia ciała, ciąża).
Sprawca regresywny – jego działanie naznaczone jest lękiem przed dojrzałą kobietą, przed agresją i separacją. Dziecko nie jest jedynym obiektem, na który ojciec reaguje skutecznie, ale obiektem preferowanym, bo poziom bezpieczeństwa, który stwarza, jest znacznie wyższy niż osiągany w towarzystwie dorosłej partnerki. Ofiarami są gównie dzieci młodsze, bo tylko ich niska orientacja w sytuacji pozwala na manipulacje dzieckiem bez ryzyka. Wykorzystaniu rzadko towarzyszy przemoc fizyczna. W tej grupie sprawców pojawia się tzw. aktywność bez kontaktu fizycznego (akty ekshibicji, podglądanie, rozmowy, zabawy).

Alkoholizm
Osoba uzależniona pije w sposób niekontrolowany. Niszczy siebie i rodzinę. W miarę rozwoju choroby coraz bardziej traci kontrolę nad swoim zachowaniem. Może także pojawić się agresja, która prowadzi do przemocy. Życie rodziny koncentruje się na alkoholiku, na zapobieganiu piciu i neutralizowaniu jego skutków. „ Ogromne znaczenie na fakt picia jednego lub obojga rodziców. Dziecko mające pozytywny związek z choćby jednym tylko opiekunem, może być odporniejsze na dysfunkcje oddziaływanie rodziny niż takie, które nie ma nawet tego.
W sytuacji kiedy piją rodzice, spożywanie alkoholu staje się normą, co bardzo zwiększa prawdopodobieństwo przekazywania dziecku negatywnych wzorców rodzinnych. Ponadto, kiedy degradacja wywołana uzależnieniem dotyczy obojgu rodziców, maleją szanse dziecka na otrzymanie opieki i wsparcia w rodzinie”.
Ważne z punktu widzenia sytuacji dziecka jest funkcjonowanie współmałżonka alkoholika. Dla wielu dzieci w rodzinach alkoholików niepijąca matka jest jedynym źródłem oparcia. Niestety, często picie męża znacząco wpływa na jej zachowanie i kondycję psychiczną. U wielu żon alkoholików rozwija się zaburzenie przystosowania, zwane współuzależnieniem. Upośledzenia ono funkcjonowanie jej w roli matki. Koncentracja na alkoholiku, kontrolowanie go, walka o butelkę, pochłania jej całą energię i uwagę. Doprowadza to do zaniedbywania potrzeb dzieci.
„Zarówno osoby uzależnione, jak i współuzależnione w sposób destrukcyjny pełnią role rodzinne, małżeńskie i rodzicielskie. W relacji między małżonkami dochodzi do częstych konfliktów, które kończą się awanturami lub zerwaniem kontaktu. W tych rozgrywkach dzieci staja się obiektem manipulacji ze strony rodziców. Wszyscy członkowie rodziny wchodzą w sztywne role, które ograniczają ich możliwość rozwoju i kształtowania własnej tożsamości”.
W rodzinach występują także inne problemy: zaburzenia psychiczne rodziców (desperacja, osobowość aspołeczna), brak umiejętności życiowych (w szczególności wychowawczych), bieda. Są one niekiedy skutkiem choroby alkoholowej lub ich geneza sięga okresu przed uzależnieniem. Współwystępowanie wielu problemów powoduje, że sytuacja dzieci wychowujących się w takich rodzinach jest szczególnie trudna.

Przemoc, kary cielesne
„Przemoc jest definiowana jako akt przeprowadzony z intencją (lub percypowany jako intencjonalny)
Cieplne fizyczne może przebiegać na kontinuum do samego bólu (np. klaps) do bólu ekstremalnego (np. ciężkie lanie). Intencją zadania bólu może wynikać z różnych przyczyn czy pobudek. W przypadku stosowania klapsów rodzic może ciężko pobić dziecko np. dlatego że próbuje ono bronić się przed jego przemocą”.
Systematyczne badania nad przemocą wobec dziecka zapoczątkowane zostały w Polsce w połowie lat 80. Jedną z pierwszych prac na ten temat było studium 100 warszawskich rodzin i ich metod radzenia sobie z trudnościami wychowawczymi sprawianymi przez dzieci. Wyniki tych badań ukazały nie tylko powszechność stosowana przemocy fizycznej i psychologicznej jako metody rozwiązywania problemów wychowawczych z dziećmi, ale także dużą intensywność kar cielesnych, wykraczającą poza prawną dopuszczalność/
„Wagę powyższego wniosku podnosi dodatkowo specyfikacja badanej próby. Większość badań rodziców (82 %) miała wykształcenie co najmniej średnie lub wyższe, a niemal całe badania próba stanowiła rodziny dobrze sytuowane z jednym bądź dwójką dzieci, ocenianych (56 % dzieci) przez nauczycieli jako dobrzy uczniowie nie sprawiający trudności wychowawczych.
Przemoc fizyczna była drugą, pod względem częstotliwości (po przemocy psychologicznej i agresji werbalnej), formy stosowaną wobec dzieci przemocy. W badanej próbie najczęściej stosowanymi formami kar cielesnych były KLAPSY (ponad 80 % badanych) oraz BICIE REKĄ(prawie 70 % badanych). Około połowa badanych przyznała, że czyni to rzadko, 25 % – że dość często, zaś 5 % rodziców ujawniło bardzo częste bicie swoich dzieci.
Repertuar bicia nie kończy się jednak na KLAPSACH czy BICIU RĘKĄ. Ponad jedną trzecią badanych ujawnia stosowanie SOLIDNEGO LANIA. Prawie wszyscy sprawiający dzieciom lanie robili to rzadko (4,5 % badanych przyznało jednak, że sprawia ładnie dość często). Wielu rodziców (44,2 %) przyznało ze bije swoje dzieci pasem lub innym przedmiotem z czego 40 % badanych stwierdza, że używa pasa rzadko, 3,5 % – dość często. Natomiast nikt z respondentów nie przyznał, że bije pasem lub innym narzędziem bardzo często.
Około jedyna trzecia badanych rodzajów przyznała, że SZARPIĄ czy POTRZĄSAJĄ swoje dziecko, albo CIĄGNĄ ZA UCHO lub WŁOSY. Pozostałe zachowania wymienione przez rodzajów jako stosowane kary fizyczne to: SPOLICZKOWANIE (14 %) RZUCANIA W DZIECKO PRZEDMIOTAMI lub NISZCZENIE PRZEDMIOTÓW NALEŻĄCYCH DO DZIECKA.
Kilkanaście procent respondentów przyznało, że choć zdarzało się to rzadko, to BIŁO SWE DZIECI NA OŚLEP, BIŁO PIĘŚCIAMI, OBEZWŁADNIAŁO czy KOPAŁO dziecko.
Prawie jedna czwarta badanej próby, poza typowymi karami fizycznymi, stosowana (rzadko) kary polegające na OGRANICZENIU RUCHÓW I SWOBODY DZIECKA, WYRZUCANIU Z DOMU lub POZBAWIENIU DZIECKA JEDZENIA czy MIEJSCE DO SPANIA.
W opisywanych badaniach matki nieco częściej przyznawały się do stosowania kar fizycznych niż ojcowie. Za to formy karcenia miały mniejsze natężenie w porównaniu z ojcami, którzy częściej stosowali surowe kary fizyczne, czy wręcz brutalne bicie.
Częściej fizycznie karceni byli chłopcy niż dziewczęta; kary dla chłopców były również surowsze”.
Wyniki tych badań jednoznacznie mówią że powszechne stosuje się kary fizyczne wobec dzieci. Są one brutalne i wykraczają poza dopuszczalne prawem formy karania cielesnego. Moim zdaniem trzeba podjąć pilne działania interwencje w celu ochrony dzieci przed brutalnością kar cielesnych. Mimo, że są usankcjonowane tradycją, obyczajami i wzorami kulturowo-religijnymi.
„Stosowanie kar fizycznych w zdecydowanej większości rodzin przekracza dopuszczalne prawem natężenia i „zasadność” użycia. Innymi słowy, prawo dopuszczające stosowane przez rodziców kar fizycznych wobec dzieci kontynuuje niebezpieczną praktykę wychowawczą, stwarzając tym samym poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa dziecka”.

Przemoc emocjonalna
„Emocjonalne krzywdzenie dzieci jest forma przemocy, która polega na ciągłym aktu na dobre samopoczucie psychiczne dziecka. Sprawcami tych aktów są rodzice lub opiekunowie. Ich krzywdzące działania obejmują zachowania aktywne i bierne”.
Do zachowań aktywnych, przyjmujących formę agresji werbalnej i wrogości wobec dziecka lub działań skierowanych bezpieczeństwo przeciwko dziecku, zalicza się:
• streszczenie,
• szantażowanie,
• wymuszenie lojalności,
• terroryzowanie,
• upokarzanie,
• nadmierną kontrolę nad dzieckiem,
• wzbudzanie poczucia winy,
• stawianie dziecka w sytuacji sprzecznych wymagań i komunikatów,
• nieposzanowanie godności osobistej i prywatności dziecka.
Zachowania bierne, nazywane także zaniedbywanymi emocjonalnymi to:
• unikanie interakcji z dzieckiem
• izolowanie dziecka
• emocjonalne odrzucenie i zaniedbywanie potrzeb psychicznych dziecka,
• ignorowanie dziecka,
• pozbawianie dziecka stymulacji.
„krzywdzenie emocjonalne dziecka uniemożliwiają jego zdrowy i prawidłowy rozwój inteligentny, emocjonalny oraz społeczny. Zachowania rodziców określane jako krzywdzące, osłabiają dążenia dziecka do samorealizacji, zaburzają poczucie godności oraz zmniejszają poczucie przynależności. Przemocą emocjonalną SA także zachowania rodziców, które udaremniają dzieciom zaspokajanie podstawowych potrzeb, tj. bezpieczeństwa, miłości, godności, szacunku oraz posiadania przyjaznego i bezpiecznego środowiska domowego oraz stałego opiekuna”.
Osoby stosujące szantaż emocjonalny można podzielić na cztery grupy:
• „PROKURATOR” – nie kryje się z tym, co robi. Jego zdecydowanie i brutalne postawienie sprawy ma skruszyć opór dziecka. Z uderzeniem czeka do momentu, gdy słabość ofiary gwarantuje skuteczne zastraszenie. Bywają sytuacje, w których szantażyści nie muszą zabierać głosu. Formą nacisku jest wymowne milczenie. Im więcej zależności łączy ofiarę ze sprawcą, tym większe ona ma możliwości oddziaływania. Za nieakceptowane zachowanie w jednej dziedzinie może on grozić karą w innej. PROKURATORZY demonstrują pełne skupienie na własnych, wyolbrzymionych potrzebach. Są wobec siebie bezkrytyczni. Nie zauważają potrzeb swoich ofiar;
• BICZOWNIK – stosuje odmienny sposób postępowania. Żeruje on na empatii swojej ofiary. Jego groźby skierowane są na własną osobę: np. „Nie kuć się ze mną, bo się rozchoruję”. W relacji rodzic dziecko korzystanie ze schematu BICZOWNIKA powoduje dodatkowe zamieszanie. Sprawca sam wchodzi w rolę dziecka, zaś swoją ofiarę przedstawia jako omnipotentnego dorosłego, do którego decyzji zależy los innych;
• CIERPIELNIK – odgrywa role dotkniętej wszelkimi plagami osoby ubezwłasnowolnionej. Jego los zależy oz zainteresowania, jakie okaże mu jego ofiara. CIERPIELNIK wyolbrzymia wszystkie swoje nieszczęścia. Stara się wmówić ofierze, że tylko ona jest w stanie zmienić sytuację. Mimo iż ofiara próbuje o niego zadbać, stale piętrzy trudności. Dąży do tego, aby ofiara zrezygnowała z próby pomocy. Zyskuje wtedy pretekst do kolejnych wyrzutów;
• KUSICIEL: – proponuje ofierze nagrodę w zamian za podporządkowanie. Nagrodą może być miłość, pieniądze czy pomoc w karierze. KUSICIEL bardzo często nie dotrzymuje kontraktu. W ostatniej chwili odsuwa nagrodę poza zasięg swojej ofiary. Czyni to jednak na tyle umiejętnie, aby możliwie długo zachować wiarygodność i móc powtórzyć manipulację przy innej okazji.

Inną techniką wobec ofiary jest sugerowanie, że jej opór wynika z choroby lub zaburzeń emocjonalnych. Na oparcie tej opinii rodzic może przytoczyć przeżyte wspólne nieszczęśliwe wydarzenia, podaje rzekome problemy emocjonalne dziecka jako ich przyczynę. Innym rodzajem przemocy emocjonalnym jest czynienie wyrzutów, że dziecko nie odpłaca się miłością w takim stopniu, w jakim oczekiwałyby rodzic. W domyśle ma to wynikać z zaburzeń emocjonalnych dziecka, a rodzic nie ma sobie nic do zarzucenia.
Może się też zdarzyć, że sprawca w swoich działaniach wykorzystuje osoby trzecie, które mają uwiarygodnić jego intencje. Może być to lubiany przez dziecko członek rodziny lub znajomy. Kiedy dziecko widzi go jako współuczestnika szantażu, wówczas dużo trudniej jest mu omówić.
Narzędziem, które ma osłabić opór dziecka, a jednocześnie odizolować je od otoczenia i uzależnić od rodzica, jest stosowane negatywnych porównań. Słowa typu „ Twoja siostra nigdy by nie…” zmusza dziecko do porównywania się z innymi osobami, których kompetencje są sztuczne zawyżanie. Jeżeli dziecko czuje się zagrożone tą fikcyjną rywalizacją, będzie bardziej skłonne do zaakceptowania żądań rodzica – szantażysty i „odzyskania” w ten sposób jego pozytywnej opinii o sobie.

Bezdomność
W powszechnym rozumieniu bezdomny to osoba pozbawiona dach nad głową. W rzeczywistości problem bezdomności jest o wiele bardziej złożony. Zjawisko to w Polsce jest ściśle powiązane z innymi problemami społecznymi. Są to: alkoholizm, narkomania, przestępczość, postępująca społeczeństwa i inne.
Pod tym terminem kryją się często matki z dziećmi, osoby odrzucone przez rodziny, poniżenie przez bliskich, ofiary braku zrozumienia i miłości. Jest to zróżnicowana grupa ludzi, którzy niezależnie od przyczyny swego stanu potrzebują wsparcia. Formy pomocy osobom bezdomnym realizowane są przez ponad 200 schronisk, przytulisk, wspólnot oraz domów dla samotnych matek.
Kwestia bezdomności stała się w naszym kraju przedmiotem zainteresowania dopiero od roku 1990. Wówczas to bowiem bezdomność, jak i inne problemy społeczne, takie jak bezrobocie i ubóstwo zaczęły być bardziej widoczne. Wszystkie wcześniej podejmowane dziania w tej sferze miały charakter nieoficjalny.

„Najczęstsze przyczyny bezdomności to:
• konflikty rodzinne, trwały rozpad związku małżeńskiego z koniecznością opuszczenia mieszkania,
• uzależnienie alkoholowe
• utrata źródła utrzymania,
• niezaradność życiowa
• brak możliwości powrotu do mieszkanie po opuszczeniu zakładu karnego,
• bezdomność z wyboru,
• utrata mieszkania z powodu klęsk żywiołowych (pożary) i zagrożeń budowlanych,
• utrata mieszkania z powodu eksmisji za zaległość w opłatach czynszu”.
Wśród bezdomnych wiele jest osób młodych. Wykazują niski poziom zaradności życiowej. Nie umieją odnaleźć swego miejsca w życiu i są pozbawione pomocy najbliżej rodziny. Młode kobiety nie są przygotowane do pełnienia roli żony, matki, pracownicy. Nie przykładają często wagi do wykształcenia i samostanowienia o sobie. To prowadzi je do uzależnienia od swoich partnerów, rodziców, teściów – w zakresie finansowym, mieszkaniowym itp. Właśnie te kobiety, w przypadku konfliktu i niepodporządkowania się, staja się bezdomne.
„Bezdomni mężczyźni odpowiedzialnością za swój los obarczają najczęściej organy administracji, ośrodki pomocy społecznej i najbliższych. Dominuje wśród nich postawa roszczeniowa, brak krytycyzmu wobec własnych zachowań, niechęć do pracy i przestrzeganiu regulaminu schroniska, uzależnieni od alkoholu i jego substytutów, brak nawyków sanitarnych, często elementarnych, poczucie bezradności, brak aktywności życiowej, stresy związane z niezaspokojeniem potrzeb. Wielu bezdomnych mężczyzn jest w złym stanie zdrowia (choroby skóry, nie zagojone rany, wszawica), często wymagają oni leczenia szpitalnego. Część z nich to również osoby niepełnosprawne fizycznie lub psychicznie, co kwalifikuje ich do umieszczenia w domu pomocy społecznej lub specjalistycznej placówce opiekuńczej”.

Przyczyna bezdomności kobiet wiążą się tez z przyczynami bezdomności mężczyzn. Najczęściej jest to wynik postępowania męża, partnera niszczącego życie rodzinie i środowiskowe swojej rodziny.
„W schronisku prowadzona jest resocjalizacja bezdomnych – wspólne wykonywanie są prace polegające na: utrzymaniu porządku wewnątrz i na zewnątrz schronisk, prace we własnym ogrodnictwie i chlewni, pełnieniu dyżurów porządkowych, przygotowania posiłków, obsłudze osób, które wymagają pomocy innych. Organizowane są wspólne imprezy i obchody tradycyjnych świąt. Jest zatem wspólna Wigilia i śniadanie Wielkanocne. Organizowane są także imprezy okolicznościowe, jak np. Dzień Dziadka, Dzień Matki, wspólne wyjścia na imprezy kulturalne i rekreacyjne wycieczki.
W wyniku prowadzonej pracy socjalnej, wspomaganej przez specjalistów, uczy się bezdomnych właściwych postaw, współdziałania w grupie, przełamuje się dostrzeżone dysfunkcje między matka a dzieckiem. Resocjalizacja i readaptacja przynosi efekty, niektórzy usamodzielniają się i uzyskują stabilizację społeczną. dowodem tego są małżeństwa i rosnąca liczba gospodarstw samodzielnych byłych już bezdomnych”.
Ubóstwo
„W literaturze przedmiotu znajdujemy wiele zróżnicowanych podejść do definiowania i identyfikowania ubóstwa. Pierwszy, dychotomiczny podział spotykanych ujęć polega z jednej strony na tych, których warunki bytu, konsumpcja, czy tylko dochody, są gorsze, niższe od określonego standardu, który przyjmuje się jako pożądany. W pierwszym przypadku to tylko podopieczni pomocy społecznej”. Ubóstwo w Polsce najsilniej związane jest z bezrobociem oraz wielodzietnością a zwłaszcza dzieci, które są w wieku szkolnym „Funkcje socjalne szkoły zostały bardzo ograniczone i nastąpił ogromny wzrost wydatków, szczególnie na podręczniki. Reforma edukacji, indywidualizuje programy nauczania i w konsekwencji – podręczniki oraz materiały pomocnicze, przyczyniła się pośrednio do wzrostu kosztów utrzymania rodzin z dziećmi w wieku szkolnym”.

W odległych czasach dzieci były szansą dla rodziców. Wiedzieli że na starość, nie zostają oni bez opieki i środków do życia. Współcześnie posiadane dzieci ograniczają rozwój kariery matki. Pracowniczy system emerytalno-rentowy jest najkorzystniejszy dla tych, których praca zawodowa przebiega bez przerw i zakłóceń. Obecnie mamy do czynienia z jednocześnie występującymi dwoma zjawiskami: zmniejszaniem ogólnej dzietności oraz wyższej dzietności w rodzinach biednych i w rodzinach z różnymi dysfunkcjami. Ubóstwo jest więc skorelowane z wielodzietnością, zarówno jako zjawisko przejściowe, występujące tylko w jednej fazie rozwoju rodziny(prokreacyjnej), jak i jako zjawisko trwałe, kiedy dzieci z rodzin wielodzietnych na skutek zaniedbań przenoszą gorsze szanse na następne pokolenie.
W Polsce znajdujemy się w fazie, w której ubóstwo w rodzina wielodzietnych jest jednym z bardziej widocznych rodzajów ubóstwa. Jednocześnie polityka społeczna wobec rodzin z dziećmi należy do najbardziej zaniedbanych działów polityki społecznej. Początkowe spory ideologiczne o kształt polityki rodzinnej przynosiły w rezultacie dystans do wszelkich świadczeń rodzinnych a następnie systematyczne zmniejszanie ich zakresu oraz wysokości. Świadczenia rodzinne stały się składnikiem najbiedniejszej z instytucji – pomocy społecznej”.
„Gdy mowa jest o ubóstwie, to wymienia się 10 dodatkowych problemów:
• sieroctwo,
• bezdomność,
• potrzebę ochrony macierzyństwa,
• upośledzenie fizyczne bądź umysłowe,
• długotrwałą chorobę i niepełnosprawność,
• bezradność
• uzależnienie,
• trudność w przystosowaniu się po opuszczeni zakładu karnego,
• klęska żywiołowa lub ekologiczna,
• długotrwałe bezrobocie.

Polska pomoc społeczna nie jest taka pomocą społeczną jak w innych krajach zachodnich, gdzie występuje kategoria minimalnego dochodu gwarantowanego i ktoś, kto zabrania mniej, może się głosić po uzupełniające wsparcie. Osoba uboga zgłaszając się po pomoc w Polsce może ja otrzymać, gdy jej trudna sytuacja dochodowa związana jest z jednym z wyjątkowych powodów”.
Ubóstwo w Polsce na cztery oblicza. Pierwszy związany jest z brakiem pracy. Jest najpoważniejszym wyzwaniem dla polityki gospodarczej i społecznej. Drugi do brak skutecznie działającej polityki społecznej wobec rodzin z dziećmi chodzi tu o świadczenia rodzinne i socjalne funkcje systemu edukacyjnego. Trzecie oblicze polskiego ubóstwa związane jest z rolnictwem i życiem na wsi. Jest to z jednej strony problem zaniedbań w tym dziale gospodarki, a z drugiej – małych możliwości i niskich zdolności dostosowawczych ludności rolniczej do sprostowania komunikacji ramionach otwartej gospodarki rynkowej. Czwarte oblicze polskiego ubóstwa – to osoby zmarginalizowane, bierne zawodowo lub długotrwale bezrobotne, uzależnione, wymagające trudnych działań na rzecz włączania ich do pracy i życia społecznego. Walka z tak zróżnicowanym ubóstwem wymaga zróżnicowanych działań i to na całkiem różnych obszarach. To nie tylko wąski program socjalny. To szeroki program ekonomiczny i społeczny.

Wielodzietność
W Polsce – dominuje model rodziny małoletniej jednodzietnej.
Ostatni „Raport o sytuacji polskich rodzin” wydany przez Pełnomocnika Rządu do Spraw Rodziny z 1998 roku odnotował „ 10533 tyś. rodzin zarejestrowanych w Polsce, w tej liczbie 6274 tyś. rodzin utrzymywało dzieci do lat 24 – 59,6 % ogół zarejestrowanych rodzin. Średnio 65 rodzin na sto zamieszkało w mięcie, pozostałe 35 na wsi. Wśród ogółu rodzin było 1580 tyś. Rodzin niepełnych, z czego w stosunku 10:1, to rodziny z samotna matką. W tymże roku w rodzinach było 11793 tyś. Dzieci w wieku 24 lat. Średnie w co piątej rodzinie wychowywało się troje lub więcej dzieci, czyli 37 % młodej populacji, często będącej w trudniejszych warunkach rozwojowych”. Trudno ignorować wpływ tych warunków na kondycję sporej części młodej generacji, a w konsekwencji – na kondycję
społeczeństwa. W mięcie udział rodzin wielodzietnych wynosi 14,7 % na wsi 29, 5 %”. Jest to wynik realizowanego przez rodziny wiejskie modelu większej dzietności i wskazuje na środowiskową cechę dzietności.
„Wśród rodzin wielodzietnych przeważają rodziny z trójką dzieci – 69 %, a 13,9 % ogółu rodzin. Rodziny wielodzietne to głównie rodziny biologiczne pełne (92 % ogólnej liczby rodzin mających troje i więcej dzieci). Wśród rodzin najmłodszych małżeństwa z dziećmi stanowią 82 %”. świadczy to o większej trwałości małżeństw z liczniejszym potomstwem. Cecha ta ma charakter stały.
„Wśród rodzin niepełnych matki lub ojcowie z trojgiem lub większą ilością dzieci stanowili 8 %”. Kolumna wielodzietności i niepełności biologicznej stwarza często syndrom szczególnie niekorzystnych warunków życia i funkcjonowania tych rodzin. Stwarza sytuację zagrożenia dla rozwoju dziecka.
„W skali kraju na jedną rodzinę przypadało średnio 1,88 dziecka do lat 24. Dzietność w miastach jest znacząco niższa nisz na wsi. Mając na uwadze fakt, że do zagwarantowania prostej zastępowalności pokoleń wymagane jest utrzymane współczynnika dzietności na poziomie zbliżonym do 2, 12, co znaczy iż liczna dzieci urodzonych przez kobiety w Polsce nie jest w stanie zapewnić prostego odtwarzania ludności”.
Wielokrotnym członkiem określający różnice w poziomie dzietności jest poziom wykształcenia rodziców. „Najniższa przecięta dzietność występuje w rodzinach, w których przynajmniej jedno z rodziców posiada wyższe wykształcenie. Najwięcej dzieci przychodzi na świat w małżeństwie rodziców z wykształceniem zasadniczym zawodowym i podstawowym. Udział urodzeń trzecich i dalszych w grupie kobiet z wyższym wykształceniem wynosi 15,8 % z wykształceniem średnim i zasadniczym zawodowym – 26,7 %. Najważniejszy jest w grupie kobiet z wykształceniem podstawowym – 42, 6 %. Jednocześnie wskazuje się na występowanie zjawiska, które można by określić jako wielodzietność świadomie realizowania. Wynikającą z uznawanego światopoglądu i wychowawczo-moralnych wartości przypisywanie rodzinie wielodzietnej. Wydaje się o tym świadczyć udział urodzeń szóstych i dalszych u matek z wyższym wykształceniem, który między dwoma osobami spisami ludności (1988-1995) wykazuje nawet pewien wzrosy.

W 1995 r. najliczniejszą grupę wśród rodzin wielodzietnych stanowiły utrzymujące się z pracy najemnej. W sektorze publicznym – 32 %, w prywatnym – 16,5 %. Co czwarta rodzina utrzymywała się z pracy w rolnictwie, co dwunasta próbowała podejmować pracę na własny rachunek. Z wyłącznie niezarobkowych źródeł utrzymano się 13 % rodzin wielodzietnych, przy czym w miastach 25 %. W 1996 r. 18 % rodzin wielodzietnych doświadczało bezrobocia któregoś (lub dwojga) rodziców. Dane te w znaczny sposób wzrosty w stosunku do wcześniejszych badań prowadzonych przez IPiSS”.
Status materialny rodzin wielodzietnych jest zły. „Tylko co dziesiąta ma takie środki, które pozwalają na zaspokojenie potrzeb bez specjalnych wyrzeczeń. Niemal połowa rodzin musi redukować swoje wydatki do minimum, zaspokajać potrzeby na najniższym poziomie, ok. 40 % rodzin wielodzietnych (dwa razy więcej niż małodzietnych) ocenia swoją sytuacje materialną jako złą lub bardzo złą. Konsekwencją niskich dochodów w rodzinach wielodzietnych są trudności w zaspokojeniu potrzeb na poziomie minimum socjalnego, a niekiedy nawet na poziomie minimum egzystencji”.
„Warunki mieszkalne oraz wyposażenie mieszkań rodzin wielodzietnych w środki trwałe są konsekwencją niższych niż w wypadku rodzin małodzietnych dochodów na osobę w rodzinie. Stąd trudność w dopuszczeniu mieszkania i odnawianiu zużytych sprzętów. Funkcjonowanie rodzin wielodzietnych utrudnia także nadmierne „zagęszczenie” mieszkań. W 44 % rodzin wielodzietnych dzieci nie mają własnych miejsc do nauki i zabawy, a w prawie co trzeciej rodzinie nie mają osobnych miejsc do spania. Sytuacje takie zdarzają się znacznie rzadziej w rodzinach małodzietnych”.
„Rodziny wielodzietne, których sytuacja materialna pozostaje zadowalająca pod względem możliwości zaspokajanie potrzeb podstawowych i rozwojowych członków rodziny oraz prawidłowego wypełniania funkcji socjalno-bytowych i opiekuńczo-wychowawczych (rodzice pracują zawodowo, maja dochodowe przedsiębiorstwo rolnicze, produkcyjne, usługowe); są to rodziny, które decyzje o liczności podejmują zwykle świadomie, zgodnie z preferowanymi przez rodziców światopoglądem, modele rodziny i system wartości – nie zgłaszają się one do ośrodków pomocy społecznej po pomoc”. w tym miejscu należy zauważyć uwagę na propozycje parlamentu z roku 2000. lansowano wówczas model polityki

Prorodzinnej. Rodzice otrzymywali jednorazowy dodatek na trzecie i następne dziecko. Zgodnie z ówczesnymi przepisami nawet ekonomiczne sprawne rodziny miły prawo do wystąpienia o zasiłek w wysokości 145 zł na dziecko(Dz. U z 2000 r. Nr 76 poz. 867 oraz Dz. U. z 2000 r. Nr 82, poz. 923).
„Rodziny, które podejmują decyzje dotyczącą liczności świadomie, lub nie – lecz pozostaje ona w zgodzie z preferowaniem światopoglądem i modelem rodziny; rodzice wywiązują się z rodzicielskich ról, zaspokajają potrzeby emocjonalne dzieci. Jednak osiągane przez rodzinę dochody nie są wystarczające dla należytego wypełniania funkcji socjalno-bytowych edukacyjnych i kulturowych . rodziny te z powodu ograniczenia dochodów lub pozostawienia bez pracy jedno lub dwoje rodziców żyją w sytuacji ubóstwa. Wymagają wsparcia środowiskowego oraz rozmaitych, dostosowanych do potrzeb świadczeń umożliwiających należyte funkcjonowanie rodziny w środowisku”.
„Rodziny, w których wielodzietność nie jest wyjątkiem świadomych decyzji, lecz konsekwencją splotu czynników (od braku wiedzy na temat regulacji poczęć do upośledzenia umysłowego rodziców). W rodzinach tych w większym lub mniejszym natężeniu występują czynniki powodujące dysfunkcjonalność(uzależnienia, patologie, długotrwałe bezrobocie, choroby przewlekłe). Nie osiągają dochodów umożliwiających zaspokojenie potrzeb członków rodziny (lub jedynymi dochodami są uzyskiwane z pomocy społecznej). Rodzice, lub jedno z nich nie wywiązuje się z roli rodzicielskiej, przejawiając cechy demoralizacji, patologii, nawet kryminalizacji. Są to rodziny diagnozowane jako bezradne lub niewydolne opiekuńczo-wychowawczo”.
Dla dobra dzieci konieczne jest objęcie takich rodzin pomocą służb społecznych. Służby te realizują działania pomocowe, interwencje. Dzięki tym działaniom dzieci wychowane są w środowisku rodzinnym nie ulegając demoralizacji.
Po analizie danych dotyczących problemu wielodzietności stwierdzam, iż wielodzietność zwykle prowadzi do pogorszenia sytuacji bytowej, społecznej, edukacyjnej rozwojowej dzieci żyjących w takich rodzinach.

Elżbieta Szabelska
Przedszkole Nr 15 w Koninie
„Mali Przyrodnicy”

Inne publikacje autora:




Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby komentować.


© 2003 - 2012 Wychowanie Przedszkolne - portal nauczycieli przedszkola · Wykonanie Theme Junkie & MarkNet ·