Jesteś tutaj: Start » Czytanie, pisanie, mowa, dodawanie, odejmowanie, rysowanie, muzyka


TEMAT: Utrwalenie liczebników od 1 do 10 na podst. opowiadania pt: „Jak koziołek liczy do 10”. Dodawanie i odejmowanie w zakresie 10.

CELE:

  • posługiwanie się liczebnikami porządkowymi od 1do 10
  • utrwalenie nazw zwierząt z gospodarstwa wiejskiego
  • kształtowanie myślenia przyczynowo-skutkowego

POMOCE:

Sylwety zwierząt wiejskich, szablon statku, ilustracja przedstawiająca koziołka nad wodą, Tekst liter.autora: W.Diegtariew Pt: „Koziołek liczy do dziesięciu” (osnuty na tle bajki norweskiego pisarza Alfa Preisena).

PRZEBIEG ZAJĘĆ:

1. Nauczycielka pyta dzieci czy umieją liczyć do 10
2. Następnie proponuje posłuchać opowiadania pt: „Koziołek liczy do dziesięciu”.
3. W trakcie czytania tekstu, nauczycielka przypina na tablicy sylwety zwierząt.
4. Prosi dzieci, żeby po wskazaniu przez nauczycielkę nazwały zwierzęta i powiedziały coś na ich temat.
5. Rozmowa z dziećmi na temat opowiadania:
- czy koziołek dobrze liczył,
- ak ocenili go koledzy(zwierzęta),
- ak zakończyła się przygoda zwierzątek.
6. Układanie zadań do działań np.:
6+4=
oblicz i narysuj do działania ilustrację.
10-3= …itd.
7. Dodawanie i odejmowanie (kasztanów) w zakresie 10.
8. Praca przy stolikach-karty pracy.
Ułóż zadanie do działania 5+5=10, 10-8=2 itd.

„Koziołek liczy do dziesięciu”
Autor: W.Diegtariew.-tekst osnuty na tle bajki norweskiego pisarza Alfa Preisena.

Żył sobie maleńki koziołek, który nauczył się liczyć do dziesięciu. Pewnego razu zobaczył swoje odbicie w wodzie i powiedział:
„Jeden!”
Usłyszało to cielątko.
-Co ty robisz? – zapytało koziołka.
-Sam siebie liczę odparł koziołek.
-Jak chcesz to mogę i ciebie policzyć.
-Ależ nie! Bardzo się boję i mamusia mi na pewno nie pozwoli! – powiedziało cielątko.
-Koziołek podskoczył i krzyknął:
-Jeden – to ja, dwa to – ty!
-Mamo! – jęknęło płaczliwie cielątko.
Podbiegła krowa.
-Co tu się dzieje?
-Koziołek mnie liczy! – poskarżyło się cielątko.
-A cóż to takiego? – zdziwiła się krowa.
-Proszę posłuchać-powiedział koziołek. Jeden – to ja, dwa-to cielątko a trzy to krowa!
-Ojej! Teraz to on i ciebie policzył-krzyknęło cielątko.
-Ja ci pokażę! Tak wyśmiewać się starszych! – ryknęła krowa i pobiegła za koziołkiem.
Zobaczył ich byk.
-Dlaczego pędzisz za tym rogaty urwisem? – zapytał.
On nas liczy-poskarżyła się krowa.
-A co to znaczy? – zdziwił się byk.
-Jeden to – ja, dwa to cielątko, trzy to krowa, cztery to byk! – powiedział koziołek.
-To nie ujdzie mu płazem! – ryknął byk i ruszył w pogoń za koziołkiem.
Zobaczył ich koń.
-Co to za bieganina? – zapytał.
-Koziołek nas liczy – ryknęła krowa.
-A jak on to robi? – zainteresował się koń.
-Zwyczajnie – powiedział koziołek. – Ja to jeden, dwa to cielątko, trzy to krowa, cztery to byk, pięć to koń.
-Ach ty hultaju ! Poczekaj, ja ci pokażę – zarżał koń i ruszył galopem za koziołkiem.
Przy samej drodze na zagonie spał wieprz. Obudził się słysząc tętent kopyt.
-Dokąd tak pędzicie? – zapytał.
-Koziołek nas liczy – ryknął byk
-W jaki sposób?
-Bardzo prosto! Krzyknął koziołek. – Raz, dwa, trzy, cztery, pięć a sześć to wieprz!
-Na dobre ci to nie wyjdzie! zakwiczał wieprz i rzucił się w ślad za koziołkiem.

Na rzece, przy brzegu stał żaglowiec. Dowodził nim kapitan gąsior. Załoga statku: bosman pies, i kucharz kot szykowała się do podróży a na workach leżał pasażer – baran. Słysząc zbliżającą się wrzawę pogoni wszyscy ze zdumieniem spojrzeli na brzeg.
Koziołek z rozbiegu wskoczył na pokład a w jego ślady poszli wszyscy uczestnicy pogoni.
Stateczek mocno się przechylił i powoli odpłynął od brzegu.
-Ratunku! Toniemy! – krzyknął gąsior.
Wszyscy zamarli.
Kto z was umie liczyć – zapytał gąsior.
-Ja umiem!- szepnął koziołek.
-Szybko wszystkich policz! Statek może wziąć dziesięć osób! Szybciej, licz szybciej.
I koziołek zaczął liczyć:
-Jeden to ja, dwa….
-To ja – powiedziało cielątko. Trzy to – ja ryknęła krowa.
-Cztery to ja – zawtórował byk – Pięć to ja- zarżał koń. -Sześć to ja – kwiknął wieprz…
-Siedem to baran, osiem – pies, dziewięć to kot a dziesięć to kapitan gąsior – zakończył koziołek.
Gdy tylko koziołek zakończył liczenie, statek wyprostował się i wszyscy krzyknęli zgodnym chórem: Niech żyje koziołek! Wiwat!
Koziołek pozostał na stateczku. Jest kontrolerem i liczy pasażerów, żeby nie było ich więcej niż dziesięciu.

Konspekt zajęć opracowała:
mgr.Milena Wodzińska.
Nauczyciel przedszkola w Lesznowoli

Inne publikacje autora:




Skomentuj

Musisz być zalogowany żeby komentować.


© 2003 - 2012 Wychowanie Przedszkolne - portal nauczycieli przedszkola · Wykonanie Theme Junkie & MarkNet ·