odbiór dziecka przez osobę nietrzeźwą

Jak w temacie. Podziel się swoimi sprawami. Może ktoś będzie w stanie pomóc.

Postautor: miwues » 21 cze 2007, o 21:51

Nie możesz odmówić wydania dziecka rodzicowi, poza naprawdę wyjątkowymi przypadkami. Nie upieraj się przy intencji łamania prawa, choćby i ze szlachetnych pobudek.
miwues
Starszak
Starszak
 
Posty: 22
Rejestracja: 21 cze 2007, o 14:27

Postautor: miwues » 21 cze 2007, o 21:54

Tusia pisze:myślłam że wizytator zainterweniuje-ale nie-spokojnie padła odpowiedź -a co będzie pani siedziała z tym dzieckiem całą noc?

Bardzo rozsądny człowiek.

po pierwszej sytuacji -jak nie chciałam wydać dziecka-dyr spytała mnie-skąd wiesz że ojciec był pijany? masz alkomat do badania?

Rzeczowe postawienie sprawy.

PS. Jestem abstynentem.
miwues
Starszak
Starszak
 
Posty: 22
Rejestracja: 21 cze 2007, o 14:27

Sytuacja wyjątkowa

Postautor: Alicja » 22 cze 2007, o 05:57

Dla mnie sytuacją wyjątkową o której mowa w przytoczonym przepisie jest nietrzeźwość opiekuna i nie sądzę bym łamała prawo odmawiając rodzicowi oddania dziecka pod jego opiekę.
A szlachetność mam wpisaną w moje życie i nie mam zamiaru tego zmieniać. Jeśli prawo chciałoby mnie ukarać za moje "szlachetne pobudki" to wolałabym ten wariant, aniżeli karę za spowodowanie ewentualnego nieszczęścia. Świadomość, że dziecku się coś stało przeze mnie byłaby dla mnie najdotkliwszą karą. Zrobiłabym wszystko, żeby dziecko było bezpieczne.
W tym przypadku zasłanianie się artykułami to sprytny wybieg dla tych, którzy wolą "nie widzieć" i mieć spokój. O wiele łatwiej udawać, że się nie widzi aniżeli podjąć walkę z "zawianym" rodzicem.

Na pytania w poniższym poście, które postawiłaś/eś/ cytując sytuację z jaką się być może zetknęłaś/eś/ (cytaty) mam odpowiedzi:
- Jeśli zajdzie taka potrzeba- będę z dzieckiem siedziała całą noc.
- Czułam od ojca zapach alkoholu, jego zachowanie na to wskazywało.
Alicja
Starszak
Starszak
 
Posty: 26
Rejestracja: 22 kwie 2006, o 15:10

Postautor: Tusia » 22 cze 2007, o 06:52

A skąd wiesz, że nie ma w kieszeni noża, którym zaraz za rogiem zadźga swoje dziecko?

Przecież rozmawiamy tylko o alkoholu - swoją drogą pamiętacie jak dziecko zostało utopione po odebraniu z p-la -w pierwszej kolejności był obstrzał na przedszkole
widzę że są tu osoby które oddałyby pijanemu rodzicowi dziecko - i to mnie martwi :( szkoda i waszych dzieci i jedynie liczę na trzeźwość umysłu rodziców tych dzieci że nigdy nie przyjdą po spożyciu - ja wiem jedno -miałam taką sytuację i nie uległam -raz również wzywałyśmy policję bo koleżanka wydała dziecko i ojciec na jej oczach wsiadł do samochodu - ona już nigdy dziecka pijanemu nie wyda
rodzic jest rodzicem i nikt mu nie chce utrudniać kontaktu z dzieckiem ale bezpieczeństwo dziecka jest na 1 miejscu a ta dyskusja robi się patowa- bo nóż, bo zadźga - owszem trzeźwy rodzic może odebrać dziecko i pójść z nim do knajpy i się narąbać......prawda? ale chodzi o fakt-w jakim stanie był rodzic gdy powierzyłyśmy mu dziecko - koniec dyskusji
Tusia
Starszak
Starszak
 
Posty: 155
Rejestracja: 23 sie 2006, o 13:18

Re: Sytuacja wyjątkowa

Postautor: miwues » 22 cze 2007, o 10:09

Alicja pisze:- Czułam od ojca zapach alkoholu, jego zachowanie na to wskazywało.

Jakie z tego wynikało dla dziecka bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia lub ciężkiego uszczerbku na zdrowiu?
miwues
Starszak
Starszak
 
Posty: 22
Rejestracja: 21 cze 2007, o 14:27

Postautor: miwues » 22 cze 2007, o 10:25

Tusia pisze:dziecko zostało utopione po odebraniu z p-la -w pierwszej kolejności był obstrzał na przedszkole

Komu wtedy wydano dziecko? Na pewno rodzicowi?
Porównujesz dwie nieporównywalne sytuacje, bo tam wcale nie o to chodziło. Szło o wydanie dziecka osobie obcej.

widzę że są tu osoby które oddałyby pijanemu rodzicowi dziecko - i to mnie martwi

Tusiu, ja jestem rodzicem. Absynentem. Rodzicem na dodatek specyficznym w dzisiejszych czasach, bo autorytet nauczyciela w swoich dzieciach kształtuję i wspieram, nie podważam i kwestionuję.

Z tego punktu widzenia patrząc jestem głęboko przekonany, iż mam prawo przyjść do przedszkola po swoje własne dziecko nawet "po kielichu", bo nie jest to dla dziecka jakieś szczególne zagrożenie. Nie ma zakazu opiekowania się swoim dzieckiem "po kielichu".
Dlatego wasze posty uważam za zamach na autonomię rodziny i wtrącanie się w nieswoje sprawy.

Zupełnie co innego, gdy rodzic jest w stanie upojenia alkoholowego i z trudem sprawuje kontrolę nad swoim ciałem i umysłem, zupełnie co innego, gdy jest "po kielichu", "pod wpływem", "pod dobrą datą", czy jeszcze jak to tam zwał. Nie masz prawa się w to wtrącać. To jest rodzic i jego dziecko.

ja wiem jedno -miałam taką sytuację i nie uległam

Pewnie tylko nieznajomości prawa przez rodzica zawdzięczasz fakt, że nie stanęłaś za to przed sądem. W mojej ocenie takie zachowanie nauczycielki wyczerpuje materialne znamiona przestępstwa zatrzymania małoletniego.

raz również wzywałyśmy policję bo koleżanka wydała dziecko i ojciec na jej oczach wsiadł do samochodu

W takich okolicznościach słusznie. Niebezpieczeństwo grożące dziecku było bezpośrednie. Miałyście nawet prawo dokonać tzw. zatrzymania obywatelskiego (art. 304 kpk).
miwues
Starszak
Starszak
 
Posty: 22
Rejestracja: 21 cze 2007, o 14:27

Postautor: Tusia » 22 cze 2007, o 18:43

nie mówimy o jednym kieliszku
poza tym żaden szanujący się rodzic nie pozwoli sobie na odbieranie dziecka po pijaku - mylicie pojęcia
nadal uważam że postąpiłam słusznie
koniec
Tusia
Starszak
Starszak
 
Posty: 155
Rejestracja: 23 sie 2006, o 13:18

Postautor: miwues » 22 cze 2007, o 21:51

Tusia pisze:nadal uważam że postąpiłam słusznie

Sprzecznie z prawem.
miwues
Starszak
Starszak
 
Posty: 22
Rejestracja: 21 cze 2007, o 14:27

Postautor: Alicja » 24 cze 2007, o 07:58

Oczywiście Tusiu, że postąpiłaś słusznie :D. Jeśli rodzic był pijany, twoje działanie nie było sprzeczne z prawem.
Alicja
Starszak
Starszak
 
Posty: 26
Rejestracja: 22 kwie 2006, o 15:10

Postautor: Tusia » 24 cze 2007, o 10:44

też jestem o tym przekonana :) dzięki :)
Tusia
Starszak
Starszak
 
Posty: 155
Rejestracja: 23 sie 2006, o 13:18

Postautor: miwues » 24 cze 2007, o 20:59

Ex iniuria non oritur ius.
miwues
Starszak
Starszak
 
Posty: 22
Rejestracja: 21 cze 2007, o 14:27

Poprzednia

Wróć do Rodzicu masz problem - napisz!



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google Adsense [Bot] i 2 gości