odbiór dziecka przez osobę nietrzeźwą

Jak w temacie. Podziel się swoimi sprawami. Może ktoś będzie w stanie pomóc.

odbiór dziecka przez osobę nietrzeźwą

Postautor: madzia » 3 lis 2006, o 16:32

witam :D
niedawno miałam problem: do przedszkola po dziecko zgłosiła się matka- stan jej wskazywał że była po spożyciu alkoholu. ona tez jest jedyną osoba, która może odebrać dziecko. wtedy też miałąm dylemat czy oddać jej dziecko, gdy zasugerowałam że jest pod wpływem alkoholu, ona obroniła się że wypiła lekarstwo kóre miało zawartość alkoholu i stąd ten zapach. niestety jak można sprawdzić czy ona była pod wpływem alkoholu, przecież ja nie mam prawa aby ją posłąc na policję!!! :!:
co miałam zadzwonić na policję? :?:
już nie mam tego problemu, cieszę się że dziecko zdowe i całe wróciło do domu, bo gdyby sie tak niestało to nie pisałabym teraz z tym pytaniem, ponieważ bym odpowiadała przed sądem za wydanie dziecka osobie nietrzeźwej. czy mieliście podbne przypadki??
madzia
Średniak
Średniak
 
Posty: 12
Rejestracja: 7 paź 2006, o 18:46
Lokalizacja: Andrychów

Postautor: Tusia » 3 lis 2006, o 17:39

tak miałam podobny przypadek
pewnego dnia po dziecko zgłosił sie ojciec - nie chciałam mu wydać dziecka bo czułam od niego wyraźnie zapacg alkoholu - w tym samym czasie w placówce była dyrektorka i wizytator z kuratorium i dyrektorka pozwoliła pijanemu ojcu wydać dziecko - myślłam że wizytator zainterweniuje-ale nie-spokojnie padła odpowiedź -a co będzie pani siedziała z tym dzieckiem całą noc?
moje sumienie nie pozwoliłoby aby ojciec odebrał dziecko - ale w razie czego to nie ja wydałam tylko władza
potem miałam też podobną sytuację-tylko z dziadkiem-i wtedy zadzwoniłam do matki i powiedziałam że dziadek jest po spożyciu i na dodatek samochodem-matka szybko zwolniła się z pracy i sama przyjechała po dziecko a dziadek jest pod kontrolą

po pierwszej sytuacji -jak nie chciałam wydać dziecka-dyr spytała mnie-skąd wiesz że ojciec był pijany? masz alkomat do badania? dla mnie ta sytuacja była głupio rozwiązana i całe szczęście że dziecku nic się nie stało
Tusia
Starszak
Starszak
 
Posty: 155
Rejestracja: 23 sie 2006, o 13:18

odbiór dziecka przez nietrzeżwą osobę

Postautor: dorota70 » 6 lis 2006, o 19:40

witam
W naszym przedszkolu spotkałiśmy się z podobnymi problemami odbioru dzieci przez nietrzeżwych rodziców. Nie mając żadnych podstaw prawnych bałyśmy się reagować . Po spotkaniu z funkcjonariuszką policji okazało się, że takie sprawy zgłaszamy na policję, która ma obowiązek natychmiast przyjechać do przedszkola, sprawdzić alkomatem osobę nietrzeźwą. Dziecko oddawane jest pod opieką osoby dorosłej (babci, dziadka, cioci), jeżeli takiej nie ma dziecko trafia niestety do izby dziecka.
dorota70
Maluszek
Maluszek
 
Posty: 3
Rejestracja: 6 lis 2006, o 19:24
Lokalizacja: GNIEZNO

Postautor: madzia » 7 lis 2006, o 18:29

Dzięki Dorotko za odpowiedź. tylko się teraz zastanawiam w jaki sposób my nauczyciele możemy zmusić rodzica, opiekuna, którego stan wskazuje na nietrzeźwość- zmusić go do pozostania w przedszkolu i poczekania na policjanta. wiem, że nie bedziemy go informować, że zadzwoniliśmy po policję, lecz czas oczekiwania na policję bedzie trochę długi i?????
madzia
Średniak
Średniak
 
Posty: 12
Rejestracja: 7 paź 2006, o 18:46
Lokalizacja: Andrychów

Postautor: dorota70 » 7 lis 2006, o 19:05

cześć Madzia.
Rodzic zostanie w przedszkolu, bo nie wydasz mu dziecka. Prawo nakłada na nas obowiązek dbania o bezpieczeństwo dziecka. Rodzica jak najbardziej informujesz o powiadomieniu policji. Niestety czas oczekiwania na przybycie policji może być długi, więc jeśli rodzic nawet opuści placówkę to będzie musiał odebrać swoje dziecko z innej placówki opiekuńczej, więc i tak zostanie poddany badaniu alkomatem, wzięty pod obserwację kuratora rodzinnego, poddany częstemu sprawdzaniu. Jedyny problem to znów oczywiście stres dziecka, które w sytuacji, gdy rodzic go nie odbierze musi zostać przekazane pod opiekę policji, a w konsekwencji placówki opiekuńczej. Problem to również wyzwiska rodzica pod naszym adresem. W naszym mieście o tyle może sytuacja wygląda lepiej, że powstała na policji specjalna komórka do spraw nieletnich, gdzie każdy może zgłosic jakiekolwiek dostrzeżone nieprawidłowości w najbliższym otoczeniu dziecka. Madziu sprawdź, zapytaj na policji, może i u was działa takakomórka, a może pod wpływem potrzeby jej stworzenia powstanie.
Pozdrawiam i życzę powodzenia i wytrwałości!
dorota70
Maluszek
Maluszek
 
Posty: 3
Rejestracja: 6 lis 2006, o 19:24
Lokalizacja: GNIEZNO

Nie przesadzajmy

Postautor: miwues » 21 cze 2007, o 16:15

Nie można być świętszym od papieża i mądrzejszym od rodziców. Jak rodzic słania się na nogach albo zamierza odjechać samochodem, to co innego. Jeżeli natomiast przychodzi pod wpływem, to jego święte prawo. Alkohol jest dla ludzi, a samo bycie pod wpływem nie stanowi zagrożenia dla zdrowia lub życia dziecka.
miwues
Starszak
Starszak
 
Posty: 22
Rejestracja: 21 cze 2007, o 14:27

Postautor: Tusia » 21 cze 2007, o 17:13

no bez przesady - a skąd wiesz czy rodzic przychodzący pod wplywem nie ma za rogiem samochodu którym odjedzie? miałabyś czyste sumienie? oczywiście my nie badamy alkomatem ale to czuć na odległość/
Tusia
Starszak
Starszak
 
Posty: 155
Rejestracja: 23 sie 2006, o 13:18

Postautor: dorota70 » 21 cze 2007, o 17:17

oczywiście, że alkohol jest dla ludzi, ale czy koniecznym jest obnoszenie się po jego spożyciu, w szczególności przy odbiorze dziecka. Jesli wydam dziecko osobie, która spożyła nawet niewielka ilość alkoholu i dojdzie do wypadku np. dziecko w drodze złamie rękę to niestety ja pociągnięta zostanę do odpowiedzialności karnej i stracę pracę. Więc prosze nie prawić mi tego typu farmazonów !!!
dorota70
Maluszek
Maluszek
 
Posty: 3
Rejestracja: 6 lis 2006, o 19:24
Lokalizacja: GNIEZNO

Bezwzględne NIE!

Postautor: Alicja » 21 cze 2007, o 17:31

W żadnym wypadku nie można wydawać dziecka rodzicom (osobom upoważnionym) będącym pod wpływem alkoholu. Jeżeli to zrobisz, a dziecku coś się stanie w drodze do domu lub jeszcze gorzej dziecko straci życie, pójdziesz siedzieć do pierdla i do końca życia będziesz myślała o tym, ze to z Twojego powodu dziecko doznało krzywdy lub straciło zycie.
Musicie mieć świadomość tego faktu i zanim oddacie dziecko pijanemu rodzicowi zastanówcie się nad konsekwencjami swojej decyzji. W gestii Rady Pedagogicznej jest ustalenie i sformalizowanie procedur działania w takich przypadkach. Dobrze jest nawiązać kontakt z policją i opracować z nimi zasady działania w takich przypadkach.
Alicja
Starszak
Starszak
 
Posty: 26
Rejestracja: 22 kwie 2006, o 15:10

Postautor: miwues » 21 cze 2007, o 20:48

dorota70 pisze:Jesli wydam dziecko osobie, która spożyła nawet niewielka ilość alkoholu i dojdzie do wypadku np. dziecko w drodze złamie rękę to niestety ja pociągnięta zostanę do odpowiedzialności karnej

Na jakiej niby podstawie?
Rozmawiałas już na ten temat z prawnikiem, czy jest to radosna tfurczość jakiegoś szkoleniowca?
miwues
Starszak
Starszak
 
Posty: 22
Rejestracja: 21 cze 2007, o 14:27

Re: Bezwzględne NIE!

Postautor: miwues » 21 cze 2007, o 20:49

Alicja pisze:Jeżeli to zrobisz, a dziecku coś się stanie w drodze do domu lub jeszcze gorzej dziecko straci życie, pójdziesz siedzieć do pierdla

Z jakiego artykułu kk?
miwues
Starszak
Starszak
 
Posty: 22
Rejestracja: 21 cze 2007, o 14:27

Postautor: miwues » 21 cze 2007, o 21:01

Tusia pisze:no bez przesady - a skąd wiesz czy rodzic przychodzący pod wplywem nie ma za rogiem samochodu którym odjedzie?

A skąd wiesz, że nie ma w kieszeni noża, którym zaraz za rogiem zadźga swoje dziecko?

Nie masz uprawnień, żeby takie rzeczy (samochód za rogiem) kontrolować, więc i odpowiedzialność twoja za to żadna. Nie masz prawa utrudniać rodzicom kontaktu z ich własnym dzieckiem, chyba że zagrożenie jest ewidentne i bezpośrednie.

Kodeks karny:
Art. 211.
Kto, wbrew woli osoby powołanej do opieki lub nadzoru, uprowadza lub zatrzymuje małoletniego poniżej lat 15 albo osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
miwues
Starszak
Starszak
 
Posty: 22
Rejestracja: 21 cze 2007, o 14:27

Osoba powołana do opieki

Postautor: Alicja » 21 cze 2007, o 21:09

miwues pisze:Kodeks karny:
Art. 211.
Kto, wbrew woli osoby powołanej do opieki lub nadzoru, uprowadza lub zatrzymuje małoletniego poniżej lat 15 albo osobę nieporadną ze względu na jej stan psychiczny lub fizyczny, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.

W przedszkolu osobą powołaną do opieki jesteś TY. Dopóki dziecko jest w przedszkolu pod Twoją opieką odpowiadasz za nie w 100%. Oddając dziecko pijanej osobie narażasz je na utratę zdrowia lub życia, a to podlega karze.
W przypadku, gdyby dziecku coś się stało po wyjściu z przedszkola, masz bliskie spotkanie z prokuratorem, a wtedy możesz z nim dyskutować o przepisach prawa karnego.
Ja się nie podejmuję tej funkcji, bo nie znam tak dobrze przepisów jak ty. :wink:
Alicja
Starszak
Starszak
 
Posty: 26
Rejestracja: 22 kwie 2006, o 15:10

Re: Osoba powołana do opieki

Postautor: miwues » 21 cze 2007, o 21:35

Alicja pisze:W przedszkolu osobą powołana do opieki jesteś TY.

Tylko do momentu, dopóki nie przyjdzie rodzic i nie zażąda wydania dziecka. Nie dasz dobrowolnie, zmusi cię policja.

Oddając dziecko pijanej osobie narażasz je na utratę zdrowia lub życia

Oddając dziecko rodzicowi będącemu pod wpływem alkoholu, na żadne bezpośrednie niebezpieczeństwo dziecka nie narażasz. Rodzic może być pod wpływem, czyni to na własną odpowiedzialność, w razie czego to jemu przed sądem zostanie przypisana wina. Wyjątki to ewidentne przypadki, gdy rodzic jest tak pijany, że niezdolny kierować swoim postępowaniem.

a to podlega karze.

Nie tak prędko! Przypatrzmy się:

Art. 160.
§ 1. Kto naraża człowieka na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3.
§ 2. Jeżeli na sprawcy ciąży obowiązek opieki nad osobą narażoną na niebezpieczeństwo, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.

1. Niebezpieczeństwo utraty życia musi być bezpośrednie. Zerknij do komentarza do kk, żeby poznać prawnokarną interpretację tego pojęcia.
2. Po drugie zwróć uwagę na zwrot kto naraża. Jeżeli rodzic normalnie rozmawia z tobą, rozumuje i potrafi kierować swoim zachowaniem, to nie masz podstaw, by dziecka nie wydać. Gdy po drodze nawet coś się dziecku stanie z powodu zaniedbania rodzica - przed sądem stanie właśnie rodzic, nikt inny. Bycie pod wpływem nie powoduje niemożności przypisania rodzicowi winy.
3. Jeżeli niebezpieczeństwo nie jest bezpośrednie, tylko jakoś tam teoretycznie możliwe, to nie istnieje tzw. adekwatny związek przyczynowy między wydaniem dziecka rodzicowi, a teoretycznie możliwym poźniejszym wypadkiem, kiedy dziecko przebywa pod opieką rodzica.

Nawet nie mówię o banalnej sprawie, że przed każdym sądem wybronisz się prostym stwierdzeniem, iż nie masz alkomatu w oczach, w związku z tym trudno ci oceniać, czy rodzic był, czy nie był pod wpływem alkoholu w chwili gdy wydawałaś dziecko.

Proponuję więcej zdrowego rozsądku, jeżeli już nawet wiedzy prawniczej brakuje (a nauczyciel prawnikiem być nie musi). Prawidłowa wykładnia prawa zawsze musi opierać się na zdrowym rozsądku.
miwues
Starszak
Starszak
 
Posty: 22
Rejestracja: 21 cze 2007, o 14:27

wykład

Postautor: Alicja » 21 cze 2007, o 21:47

Tylko do momentu, dopóki nie przyjdzie rodzic i nie zażąda wydania dziecka. Nie dasz dobrowolnie, zmusi cię policja.
Bardzo bym się cieszyła, gdyby nietrzeźwy rodzic wezwał policję ze skargą, że nie chcę wydać mu dziecka.

A tak w ogóle to dziękuję za rozległy wykład.
Jeśli chodzi o mój zdrowy rozsadek?...nakazuje mi nie narażać dziecka na niebezpieczeństwo. Tyle.
Ostatnio zmieniony 21 cze 2007, o 21:57 przez Alicja, łącznie zmieniany 1 raz
Alicja
Starszak
Starszak
 
Posty: 26
Rejestracja: 22 kwie 2006, o 15:10

Następna

Wróć do Rodzicu masz problem - napisz!



Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Google [Bot] i 0 gości

cron